środa, 1 października 2014

Widawa, Squaw


Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: 11,6%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 4 zł / 0,125 l [Kufle i Kapsle]

Uwagi: Piwo, które w wielu miejscach w sieci jest określane jako IPA lub "Light IPA" (swoją drogą wtf?! Na dry stout też będziemy mówić "Light RIS"? ;)), a jest to najzwyczajniej w świecie American Pale Ale, może trochę ciemniejszy niż większość piw tego typu (kolor ciemnozłoty, wpadający w bursztyn, opalizujący), ale nadal mieszczący się w widełkach. Jeśli jesteśmy już przy wyglądzie zewnętrznym to piana jest średnio obfita, ale opada w leniwym tempie do kożucha, ładnie otrzymuje się na powierzchni i lekko oblepia ścianki.

Wysycenie dwutlenkiem węgla na niezbyt wysokim poziomie intensywności, ale równie dobrze mogło to w jakimś stopniu wynikać, że piwo chwilę czekało po nalaniu na swoją kolej.

Zapach jest przyjemnym chmielowy, słodki w charakterze, może nie tak intensywny jak najlepsze APA, ale pojawiająca się tutaj mieszanka korzenno-przyprawowa z odrobiną żywicy może się podobać.

W smaku piwo jest zdecydowanie pijalne, z średniej wielkości goryczką, która całkiem nieźle kontruje średnią pełnię. Całość jest aksamitna w odbiorze (to już chyba znak rozpoznawczy Widawy i bardzo mi to pasuje), z delikatną słodyczą. Mamy tutaj aromaty żywiczne, korzenne, przyprawowe i lekko perfumowe.

Podsumowując, bardzo udany (może nie genialny, ale na pewno wart ponownego spróbowania) sesyjny ejl od Widawy. Ze swojej strony polecam.

Ocena końcowa: 8/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz