środa, 22 lutego 2017

Przegląd hiszpańskiego craftu 3/4

0 komentarze
Ostatnia porcja piw pitych w samym Madrycie (ostatnia 4 część to będą butelki, które przyleciały ze mną do Polski). Tym razem genialny American Wheat z Mad Brewing, przeciętny Berliner Weisse i słabiutkie IPA, w którym IPA nie ma za grosz. Zapraszam do czytania.


Mad Brewing, Trigo Hoppy



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,80 € (~16 zł) / 0,236 l [The Stuyck Co, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: American Wheat z madryckiego browaru Mad Brewing. Piwo w kolorze słomkowym, bardzo mętne, wygląda niemal jak sok z mango. Piana spora, gęsta, ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, pasuje tutaj całkiem nieźle.

W zapachu mamy zdecydowanie chmielowe nuty, sosnowe, cytrusowe, intensywne i bardzo przyjemne. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić, sporo mocniejszych IPA czy nawet wersji imperialnych pachnie gorzej niż ta niepozorna pszenica.

Smakowo dostajemy półwytrawne w kierunku wytrawnego piwo z średniej wielkości, krótką i przyjemną goryczką chmielową. Dominują tutaj nuty sosnowe i białych owoców, w mniejszym stopniu cytrusów. Jednak największą zaletą piwa jest jego ogromna pijalność. Całość znika w oka mgnienie i na prawdę chce się brać łyk za łykiem.

Podsumowując, świetny American Wheat, jeden z lepszych jakiego kiedykolwiek piłem. Zdecydowanie polecam jak ktoś będzie miał okazję spróbować (świeżego).

Ocena końcowa: 9-/10


Nomada, Passiflora Sour



Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 4 € (~18 zł) / 0,3 l [Irreale, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Berliner Weisse z dodatkiem passiflory (po naszemu marakui) z browaru Nomada, czyli jednego z najbardziej znanych hiszpańskich browarów craftowych (z siedzibą w Barcelonie). Piwo słomkowe, tylko lekko opalizujące. Piana mała, ale dosyć trwała i ładnie oblepiająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy lekko kwaśny charakter, a tak poza tym to ciężko doszukać się czegokolwiek innego. Piwo pachnie bardzo mało intensywnie, zdecydowanie nie ma szału.

Smakowo dostajemy piwo kwaśne, ale nie hard-core'owo kwaśne. Jest lekki posmak marakui, ale ogólnie piwo jest grzeczne i co najwyżej średnio intensywne.

Podsumowując, w smaku dzieje się więcej niż w zapachu, ale ciągle jest to bardzo grzeczny Berliner Weisse.

Ocena końcowa: 7-/10


Madriz Hop Republic, Chueca India Pale Ale



Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3 € (~13 zł) / 0,236 l [Madriz Hop Republic, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: O Madriz Hop Republic nie znalazłem zbyt wielu informacji. Wygląda mi to na jakieś kontraktowe combo browar + własny lokal. Mniejsza z tym, pite przeze mnie piwo to American IPA. Piwo w kolorze słomkowym, opalizujące, wyglądające bardziej jak lekki pils, a nie IPA (jest jaśniejsze nawet niż typowe West Coast IPA). Piana średnio obfita i średnio trwała, lekko dziurawa i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu mamy metaliczne nuty, trochę słodu i zboża, a chmielu niemalże nie czuć. Żadnego IPA tutaj nie wyczuwam, bardziej lagera z odrobiną chmielu.

W smaku mamy wytrawne piwo z średniej wielkości goryczką chmielową. Dominuje tutaj lekko słodowy posmak mieszający się z metalicznością i utlenieniem (mokry karton). Chmiel pod postacią lekko chmielową. Pijalność przeciętna, piwo może nie odrzuca, ale ciężko się tutaj ejla doszukać, a tym bardziej charakteru IPA (jakiegokolwiek).

Podsumowując, można sobie darować, w Madrycie jest sporo lepszych piw i miejscówek aniżeli Madriz Hop Republic.

Ocena końcowa: 5,5/10

czwartek, 16 lutego 2017

Przegląd hiszpańskiego craftu 2/4

0 komentarze
Druga porcja recenzji piw z Hiszpanii. Tym razem dobry RIS i amerykańskie IPA, oraz nierobiący szału Pumpkin Ale oraz Session IPA z chmielem, którego nie znoszę, tj. Sorachi Ace. Zapraszam do czytania.


Arriaca IPA



Alkohol: 6,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: American IPA z browaru Arriaca (małego browaru mającego swoją siedzibę kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu). Piwo w kolorze złotym, klarowne. Piana gęsta, ładna, niezbyt obfita, ale konkretnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, cytrusowe i owoców tropikalnych. Nie jest może zbyt intensywny aromat, ale bardzo przyjemny. W smaku dostajemy piwo wytrawne z średniej wielkości goryczką, która ma lekko łodygowy charakter. Do tego chmielowe nuty, trawiaste, cytrusowe, owoców tropikalnych. Piwo jest dosyć rześkie, pijalne, nie czuć tutaj tych niemal 7% alkoholu.

Podsumowując, nie jest to szczyt piwnego rzemiosła, ale jest to bardzo przyjemne IPA.

Ocena końcowa: 8-/10


Cervezas La Virgen, Calabaza



Alkohol: 6,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [8/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: La Virgen to kolejny browar, który znajduje się niedaleko Madrytu (20 km od centrum, można kolejką podmiejską dojechać). Pite piwo to Pumpkin Ale. Kolor złoty, opalizujący. Piana mizerna i tylko lekko oblepiająca ścianki. Bardzo wysokie nasycenie dwutlenkiem węgla, piwo szczypie w język i przez to przeszkadza.

W zapachu dominuje guma balonowa i kardamon. Dyni może odrobinę, a ogólnie piwo sprawia wrażenie bardzo delikatnego i mało intensywnego (a jednak Pumpkin Ale to najczęściej powinien być intensywny aromat przyprawowy).

W smaku mamy piwo słodkie, średnio pełne i lekko alkoholowe. Gdzieś tam pojawia się niewielka metaliczna nuta, a do tego dochodzi trochę przypraw (głównie kardamonu) i czegoś ostrego (jakby dodano odrobinę chilli?). Ale ogólnie piwo nie powala intensywnością.

Podsumowując, zdecydowanie za brakło intensywności aromatów i przeszkadzało zbyt wysokie nasycenie.

Ocena końcowa: 6,5/10


La Quince, 15 Hours Session IPA Sorachi Ace



Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Piwo w kolorze słomkowym, opalizujące. Piana niezbyt obfita, ale trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie trawiaste i cytrusowe, ale również lekko cebulowe. Aromat nie jest zbyt intensywny, ale nie przeszkadza. Jest poprawny.

W smaku jest trochę inaczej. Tutaj aromat jest bardzo intensywny i zdecydowanie jest to aromat chmielu Sorachi Ace. Ja nie jestem fanem tej nuty i po prostu nie mogłem tego miksu cebuli i białych owoców zdzierżyć. Jak ktoś lubi ten chmiel może ocenę bez problemu podnieść do 7,5 czy nawet 8- bo goryczka niezła, pełnia średnia, alkohol niewyczuwalny, niby na jedno kopyto, ale już taki urok single hopów.

Ocena końcowa: 6,5/10


Domus, Ninfa



Alkohol: 8,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [9/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Imperialny stout z browaru Domus mieszczącego się w Toledo (znów niespełna kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu). Piwo brunatne z ładną i trwałą pianą w kolorze gorącej czekolady. Nieźle prezentuje się wygląd tego RISa. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, niemal zerowym poziomie.

W zapachu mamy gorzką czekoladę, orzechy, praliny i trochę karmelu. Aromat jest średnio intensywny, ale przyjemny. W smaku dosyć podobnie, czyli gorzka czekolada, orzechy, karmel i lekka paloność. Do tego spora pełnia (ale nie ma jakiejś przesadnej gęstości czy oleistości) dobrze grająca ze sporą goryczką, lekka kwaskowatość i nieźle ukryty alkohol. Na minus może lekka piwnica, która nic pozytywnego nie wnosi do piwa.

Ogólnie nie jest to zabójczy RIS, ale jest dosyć łatwy w odbiorze, przyjemny i po prostu fajny.

Ocena końcowa: 8/10

poniedziałek, 13 lutego 2017

Madrycki rynek piwa i przegląd hiszpańskiego craftu 1/4

0 komentarze
W listopadzie 2016 roku byłem przez kilka dni w Madrycie (w innych celach, więc piwna turystyka była trochę przy okazji). Z jednej strony Hiszpania traktowana jest przez wielu trochę jak Francja i Włochy (błędne myślenie, że to kraje na wskroś winne), nie zmienia to jednak faktu, że można tam dostać dobre piwa, nie jest to taka piwna pustynia jak opisywana jakiś czas temu przeze mnie Bułgaria.

Fabrica Maravillas 
Fabrica Maravillas
Hiszpania kojarzy się w crafcie głównie z browarami Nomada (z Barcelony, Katalonii) i Naparbier (z okolic Pampeluny, czyli Baskowie i te sprawy), w Madrycie zasadniczo warte jakiejkolwiek uwagi są 2 browary, po pierwsze Mad Brewing, którego jednak nie zwiedziłem (znajduje się dosyć daleko od centrum, szkoda mi było marnować czas na transport, wolałem zająć się piwem - ale świetnego przedstawiciela z tego browaru piłem w jednym z pubów craftowych w centrum), po drugie malutki (warzelnia 5 hl, 4 fermentory po 10 hl, w sumie ok 3 do 4 tys litrów piwa miesięcznie) browar w samym centrum miasta Fabrica Maravillas - poniżej będą recenzje dwóch sesyjnych piw z tamtąd.

Fogg Bar

Fog Barr
Jeśli chodzi o multitapy, browary czy jak je zwał to jest ich trochę, takich sensownych można policzyć na palcach jednej ręki, tych które jeszcze ujdą można policzyć na palcach drugiej ręki i całkiem nieźle sprawdzają się oceny tych przybytków na ratebeer. Nie ma co się czarować, mieszkając w Warszawie czy nawet innym dużym mieście z kilkoma porządnymi pubami ciężko zostać oczarowanym tym co pojawia się na kranach (trochę rodzimego rzemiosła, trochę znanego craftu z zachodniej Europy czy USA typu BrewDog, Mikkeller, itd.). Ja skupiłem się wyłącznie na piwach hiszpańskich (z jednym wyjątkiem, a raczej moją pomyłką o nazwie Dios Mio Jalapeno IPA, które okazało się być piwem szkockim, ale o tym przy recenzji więcej napiszę) - nie trafiłem na jakieś ewidentnie złe piwo, ale nie trafiłem też na żadne, które by mnie wyrwało z butów.

Chinaski Lavapies

Chinaski Lavapies

El Pedal
Zakupiłem też 4 butelki, które przywiozłem do Polski. I znów, sklepy specjalistyczne z Madrytu robią jeszcze mniejsze wrażenie niż puby (znów polecam ranking na ratebeer bo dobrze oddaje jakość owych sklepów). Byłem w mniej więcej pięciu takowych i asortyment bardzo podobny, trpchę hiszpańskiego rzemiosła, jakieś 90% zagranicy jaką można dostać w Polsce i może dosłownie kilka browarów z USA, których jakoś nie zauważyłem u nas i w sumie mogłyby być łakomym kąskiem gdyby nie to, że nastawiłem się na Hiszpanię.

The Stuyck Co

Irreale
Podsumowując, Hiszpania dla piwosza z Warszawy (ale i kilku innych miast pokroju Krakowa czy Wrocławia) nie będzie raczej jakimś łakomym kąskiem. Po spróbowaniu kilkunastu różnych piw craftowych śmiem twierdzić, że w Polsce warzymy lepiej. Oferta sklepowo-butelkowa też nie powala. Aha, nie wiem czy miałem pecha, ale w niemal każdym craftowym pubie czy sklepie miałem problem ze znalezieniem jakiegoś pracownika/pijącego piwo z którym mógłbym po angielsku porozmawiać dłużej i najdłuższą pogawędkę przeprowadziłem z jednym beer geekiem u którego amerykańska dziewczyna robiła za tłumacza :)

A poniżej lecimy z pierwszymi czteroma recenzjami piw z tamtej wyprawy.

Fabrica Maravillas, Session IPA



Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 1,90 € (~9 zł) / 0,2 l [Fabrica Maravillas, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Session IPA z madryckiego małego brewpubu. Otrzymane piwo jest w kolorze złotym, opalizujące. Piana jest całkiem spora, dosyć trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie kwiatowe, cytrusowe i białych owoców. Całość ma lekko domowy (w sensie z piwowarstwa domowego) charakter. Smakowo mamy wytrawne i całkiem nieźle pijalne piwo z średniej wielkości goryczką, która jednak trochę zalega. Mamy tutaj nuty chmielowe, białych owoców i sosnowe. Aromat nie jest zbytnio rozbudowany, ale też poza jakością goryczki do czegokolwiek innego się przyczepić.

Podsumowując, dobre, ale wybitne Session IPA.

Ocena końcowa: 7,5/10


Fabrica Maravillas, Stout



Alkohol: 6%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [10/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2,70 € (~12 zł) / 0,2 l [Fabrica Maravillas, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Kawowy stout o czarnej barwie i beżowej, oblepiającej a także średnio obfitej pianie. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty mlecznej czekolady, do tego trochę kawy i kwaskowatość. Jest średnio intensywnie, przyjemnie, ale mało się tutaj dzieje. Smakowo podobnie, "mało się dzieje" jest chyba najlepszym określeniem dla tego piwa. Znów mamy czekoladę mleczną, odrobinę kawy i kwaskowaty charakter. Ale piwo jest wytrawne i bardzo jednowymiarowe.

Podsumowując, poprawne, do bólu grzeczne piwo. Trochę mało jak na 6% deklarowanego alkoholu (gdyby to było 10 blg i 4,2% alkoholu można by jeszcze jakoś zrozumieć).

Ocena końcowa: 7/10


Zeta Beer, Merengada



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,30 € (~15 zł) / 0,236 l [Fogg Bar, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Sour Ale uwarzony przez hiszpański browar Zeta Beer (z Walencji) w kooperacji z również hiszpańskim browarem Sesma Brewing. Piwo w kolorze słomkowym, mętne. Piana jest średnio obfita, trwała i oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominuje kwaśność, taka czysta, cytrusowa. Może też lekka dzikość gdzieś tam się pojawia, ale ogólnie piwo jest głównie kwaśne. Szkoda tylko, że nie powala intensywnością. Jest dosyć grzecznie, nie ma co tutaj szukać hard-core'owego kwasiora.

W smaku piwo jest rzeczywiście kwaśne, ale nie jakoś wybitnie. Na plus rześkość i całkiem przyjemna pijalność, ale na minus fakt, że jest to mocno ugrzeczniony Sour Ale, na dodatek ciężko doszukać się tutaj jakiegokolwiek funky czy wild charakteru.

Podsumowując, poprawne, grzeczne piwo. Trochę mało jednak.

Ocena końcowa: 7/10


La Quince, Sweet Dreams



Alkohol: 10,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [8/10]
Piana: [9/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,40 € (~15 zł) / 0,2 l [Fogg Bar, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Barley Wine z kontraktowej hiszpańskiej inicjatywy La Quince. Piwo o czerwonej barwie, mocno mętne. Piana świetna, gęsta, drobna, niemal jak z pompy. Lekko różowa, trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu piwo jest niezbyt intensywne, trochę karmelowe, trochę estrowe (wiśnie, maliny) i trochę alkoholowe. W smaku od początku czuć alkohol i o ile na początku nie przeszkadza to pod koniec zaczyna już lekko męczyć. Piwo jest pełne ze sporą goryczką chmielowo-alkoholową. Mamy tutaj nuty estrowe (czerwone owoce, wiśnie), karmel, ale ogólnie jak na taką moc to mało się dzieje. Spodziewałbym się zdecydowanie większej feerii aromatów.

Podsumowując, nie jest to złe piwo, ale mało tutaj wszystkiego poza alkoholem, który mógłby być lepiej ukryty.

Ocena końcowa: 7-/10

niedziela, 29 stycznia 2017

Poznańskie Targi Piwne 2016 - recenzje pitych piw

0 komentarze
Na Poznańskich Targach Piwnych byłem tylko przez kilka godzin w sobotę (po sędziowaniu na konkursie), ale udało się spróbować 10 różnych piw. Żadne z piw nie było arcydziełem, ale też żadne nie było też ewidentnym failem. O dziwo najlepiej wypadły nieudziwnione style i receptury, nie do końca podołały mocno kreatywne podejścia. Zapraszam do recenzji.


Piwne Podziemie, Sheep Rustler



Alkohol: 7,2%
Ekstrakt: 18%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 9 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Wee Heavy (inaczej Strong Scotch Ale) od Piwnego Podziemia. Piwo w kolorze brązowo-rubinowym. Piana mała, lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu pojawiają się nuty orzechowe, kawowe, czekoladowe, zbożowe. Całość jest słodka, niezbyt intensywna, ale całkiem przyjemna. Smakowo na plus dobrze ukryty alkohol i niezła jak na moc piwa pijalność. Goryczki nie ma tu za wiele, pojawiają się za to nuty czekoladowe, karmelowe, orzechowe.

Podsumowując, całkiem pozytywne zaskoczenie. Dobre piwo pomimo niezbyt ekstremalnego stylu, w którym zostało uwarzone.

Ocena końcowa: 8-/10


Raduga, Russian Imperial Stout 28



Alkohol: 12,5%
Ekstrakt: 28%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: brak

Cena: ~15 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Potężny mocą i ekstraktem RIS od Radugi. Piwo w kolorze niemalże czarnym. Piana brunatna, niezbyt obfita i niezbyt trwała, lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu dominuje gorzka czekolada, do tego orzechy i przyjemne utlenienie (suszona śliwka, rodzynki). Brakuje tutaj trochę większego pazura, a po ogrzaniu pojawia się lekki alkohol. Ogólnie jest dobrze, ale są lepsze RISy w tym aspekcie.

Smakowo mamy piwo słodkie z jednej strony, gęste, oleiste. Z drugiej zaś kontruje to spora goryczka. Piwo jest nie do końca ułożone (mogłoby jeszcze poleżeć trochę), wychodzi lekko alkohol - ale nie przeszkadza to jakoś mocno. Znów pojawia się szlachetne utlenienie, nuty owoców leśnych, sherry, rodzynek. Piwo smakuje dobrze, ale czegoś jednak zabrakło do ideału.

Ocena końcowa: 8/10


Baba Jaga, Session IPA Cranberry



Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 12,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 8 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Lekkie IPA z dodatkiem soku żurawinowego. Piwo w kolorze słomkowym, mętne. Piana spora, średnio trwała, ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie białych owoców, liczi, lekko tropikalnie. Aromat jest rześki, przyjemny, średnio intensywny. W smaku dostajemy piwo półwytrawne, średnio goryczkowe i ekstremalnie pijalne, zdecydowanie w stylu West Coast. Żurawiny co prawda tutaj nie czuć, ale mamy sporo chmielu, niemalże nalewkę chmielową, białe owoce, owoce tropikalne i trochę cytrusów. Jednak największym plusem jest świetna sesyjność.

Podsumowując, bardzo udane piwo. Oby takich więcej.

Ocena końcowa: 8,5/10


Pinta, Kwas Eta



Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 13,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3 zł / 0,1 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Dyniowy kwasior, nieoczywiste połączenie, ale jakoś tak mi pasują nuty Pumpkin Ale z dodatkiem Sour, więc byłem ciekawe wyniku. Piwo nie prezentuje się zbyt okazale, jest błotniste, mętne, w kolorze rdzy. Można mówić, że taki urok użytych dodatków, ale efekt końcowy jest jaki jest. Piana jest mała, szybko opada do obręczy, nie oblepia. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominuje zdecydowanie kwaśność. Jest to aromat bardzo intensywny, niemalże jak woda z ogórków kiszonych. Ja to lubię, innym może przeszkadzać. Dzikość też się pojawia, ale jednak jest głównie kwaśno (taki czysty aromat bakterii kwasu mlekowego), intensywnie.

W smaku też dominuje kwaśność, buraki, woda z ogórków i trochę dzikości. Nie ma tutaj nic z Pumpkin Ale, żadnych przyprawowych nut, żadnych aromatów dyniowych, ale i tak piwo dzięki kwaśności jest bardzo odświeżające i pijalne.

Podsumowując, bardzo intensywny kwas bez dyni, dla mnie jak najbardziej pozycja godna spróbowania.

Ocena końcowa: 8/10


Brokreacja, The Blogger



Alkohol: 8,1%
Ekstrakt: 18,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 9 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Piwo w stylu Cherry Smoked Pepper Rye Wood Aged Strong Ale uwarzone wg pomysłu grupy piwnych blogerów. Sam z tą inicjatywą nie miałem nic wspólnego, dlatego traktuję je jak każde inne piwo. Piwo w kolorze złotym, opalizujące. Piana średnio obfita, średnio trwała, lekko oblepiająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim aczkolwiek wyczuwalnym poziomie intensywności.

W zapachu aromat nie jest zbyt intensywny i dominują głównie nuty tytoniowo-drewniane. Ogólnie bez szału, mało intensywnie, mało zróżnicowanie. Smakowo mamy średnio pełne piwo z średniej wielkości goryczką. Dominują nuty pieprzowe, tytoniowe i drewniane. Jest sporo przypraw i lekko mentolowy charakter. Całość jest jednak średnio pijalna i trochę bez składu i ładu. Widać, że nie wystarczy dorzucić czegokolwiek do piwa i wyjdzie ok.

Podsumowując, było sporo hype'u w social mediach i piwnym, blogerskim światku, a wyszło co najwyżej poprawnie. 

Ocena końcowa: 7-/10


Golem, Lilith



Alkohol: 10%
Ekstrakt: 24%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 15 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Imperialny Stout z Golema. Piwo ciemnobrunatne, niemalże czarne. Piana mizerna, niezbyt trwała, po chwili znika całkiem. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie.

W zapachu mamy sporo kawy, gorzkiej czekolady i orzechów laskowych. Aromat jest intensywny i bardzo przyjemny. Zdecydowanie na plus.

Smakowo jest bardzo podobnie, sporo gorzkiej czekolady, kawy i orzechów laskowych. Trochę paloności, średniej wielkości goryczka, która nieźle kontruje lekką słodycz. Na minus wyłącznie lekko ostry charakter alkoholu. Mogłoby być lepiej ułożone, ale nawet z tym jednym małym minusikiem jest to świetny RIS, jeden z lepszych na rodzimym rynku.

Ocena końcowa: 8,5/10


Browar Stu Mostów, WRCLW Schops



Alkohol: 4,3%
Ekstrakt: 14,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 8 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Schops to wrocławski styl piwa, który był tam warzony setki lat temu. Jego aktualna receptura została odtworzona w oparciu o badanie wielu różnych leciwych ksiąg z tamtych czasów. Nie jestem jakimś super entuzjastom odtwarzania zapomnianych stylów, bo są to najczęściej style nudne, a sam fakt istnienia kiedyś nie robi na mnie żadnego wrażenia. Niech wspomnę tylko, że najciekawsze zapomniane niemieckie style smakują mi najczęściej w nowoczesnych aranżacjach, często mało mających wspólnego z klasykiem.

Wracając jednak do samego Schopsa. Piwo w kolorze złotym, głębokim, mętne. Piana spora i całkiem trwała, a do tego ładnie oblepiająca ścianki. W tym aspekcie spory plus. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu dominują nuty słodowe, do tego trochę przyprawowych aromatów i to w zasadzie tyle. Nic się tutaj nie dzieje, intensywność nie powala. Nie ma jakichś większych wad sensorycznych, ale nie ma też niczego za co można pochwalić.

W smaku mamy piwo słodkie bez jakiejkolwiek (odczuwalnej) goryczki. Mamy trochę słodowej podbudowy, delikatną kwaskowatość, trochę słodowych i kwiatowych nut. Ale ogólnie mało się tutaj dzieje, a przez słodycz i brak goryczki piwo nie powala nawet pijalnością.

Podsumowując, piwo bardzo przeciętne, najgorsze, że niemal tak bezsmakowe jak eurolagery. Broni się głównie chyba tym, że nie pojawiło się tutaj nic (w sensie wad) czego piwowar by nie kontrolował.

Ocena końcowa: 6/10


Komitet, American Idiot



Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: 14%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 8 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Komitet to inicjatywa kontraktowa warząca w szczyrzyckiej Marysi. Nie słyszałem o nich nic przed festiwalem, ale miałem ochotę na jakieś IPA i tak się jakoś napatoczyli. Piwo w kolorze głęboko złotym, ładnie się prezentujące. Piana świetna, spora, mocno oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, trawiaste i karmelowo-landrynkowe. Do tego pojawia się aldehyd octowy (zielone jabłko). Aromat nie powala, ale też nie jest jakoś mocno zły.

W smaku mamy średniej wielkości goryczkę, która zalega i jest męcząca (taninowa). Jest tutaj sporo karmelu, toffi, landrynki i nut trawiastych, a do tego zielone jabłko. Piwo nie powala pijalnością, męczy i zasadniczo przy takiej ilości IPA na rodzimym rynku nie ma co sobie nim zawracać głowy.

Ocena końcowa: 6,5/10

Browar na Jurze, Cukierek albo Psikus



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 14%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 10 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Pumpkin Ale z Browaru Na Jurze. Piwo w kolorze złotym, opalizujące. Piana średnio obfita, średnio trwała i całkiem nieźle oblepiająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu dominują nuty przyprawowe, korzenne, kardamonu. Całość jest bardzo intensywna, ale trochę jednowymiarowa (ten kardamon). Zdecydowanie jest to Pumpkin Ale, może nawet trochę w kierunku Christmas Ale. Dyni nie ma co się doszukiwać.

Smakowo jest bardzo podobnie, dominuje i przeważa kardamon, gdzieś tam w oddali inne fenolowe i przyprawowe nuty. Ogólnie piwo jest jednowymiarowe, ale intensywne i całkiem przyjemne. Jak ktoś lubi tego typu Pumpkin Ale to jak najbardziej polecam.

Ocena końcowa: 7/10


Pracownia Piwa, Devil Pact



Alkohol: 11,5%
Ekstrakt: 25%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 15 zł / 0,3 l [Poznańskie Targi Piwne]

Uwagi: Imperial Saison od Pracowni Piwa, który rzeczywiście jest imperialny. 25 stopni Plato i prawie 12% alkoholu robi wrażenie. Piwo w kolorze złotym, opalizujące. Piana jest mała i szybko opadająca. Lekko tylko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty dzikie, kwaśne, octowe. Do tego trochę fenolowych aromatów. Całkiem ciekawy miks, ale mało mający wspólnego z typowym Saisonem. Na plus na pewno świetnie ukryty alkohol i spora intensywność aromatów.

W smaku piwo jest słodkie, kontrowane goryczką chmielową - a raczej jest to próba kontrowania, bo jednak słodycz gra pierwsze skrzypce przez co trochę męczy. Mamy tutaj sporo dzikości, kwaśności. Ogólnie nie jest to złe piwo, ale czegoś tutaj brakuje. Większej ilości aromatów, może trochę mniejszej słodyczy.

Ocena końcowa: 7,5/10

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Przegląd craftu 21

0 komentarze
Tym razem w przeglądzie craftu niewiele z craftu, bo jeden dyskontowy, słaby Strong Lager, całkiem udany American Lager z sporego regionalnego browaru oraz trochę trącący myszką RIS, który jest na rynku (w USA) dłużej niż niejeden miłośnik craftu ma lat. Zapraszam do recenzji.

Amber Po Godzinach IPL



Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 12,2%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 4,99 zł / 0,5 l [Lidl]

Uwagi: India Pale Lager, czyli wariacja na temat IPA na dolnych drożdżach, a de facto styl American Lager. Po przelaniu do pokala otrzymujemy słomkowy, opalizujący trunek. Piana jest obfita, drobno pęcherzykowa, średnio trwała i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu na początku pojawia się typowa dla lagerów nuta siarkowa, ale po chwili pierwsze skrzypce przejmują aromaty siarkowe, sosnowe i trawiaste. Całość jest średnio intensywna i całkiem przyjemna. Nie ma tutaj żadnych efektów "wow", ale jest to bardzo dobrze pachnący chmielem sesyjniak. Zaskoczenie na plus.

Smakowo dostajemy piwo półwytrawne z średniej wielkości, lekko garbnikową goryczką (mogłaby być lepszej jakości). Znów trochę siarkowych nut, a do tego białe owoce, chmiel, trawa i trochę sosny. Piwo lepiej pachnie niż smakuje, trochę tutaj męczy goryczka i czuć lekką pustkę, ale ogólnie nie jest źle.

Podsumowując, nie jest to piwo wybitne, ale i tak jestem pozytywnie zaskoczony.

Ocena końcowa: 7/10

North Coast, Old Rasputin Russian Imperial Stout



Alkohol: 9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Stany Zjednoczone

Kolor: [10/10]
Piana: [9/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 22,50 zł / 0,355 l [Piwomaniak]

Uwagi: Jeden z bardziej znanych RISów amerykańskich z położonego na północy Kalifornii browaru North Coast. Piwo po przelaniu do pokala ma kolor czarny jak smoła. Piana jest gęsta, kremowa, trwała, obfita i świetnie oblepiająca ścianki. Po prostu genialna. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, acz wyczuwalnym poziomie intensywności.

W zapachu dostajemy aromaty gorzkiej czekolady, w mniejszym stopniu orzechów i karmelu. Piwo ma dosyć czysty charakter, nie ma zbyt wielu estrów i utlenienia. Na plus dobrze ukryty alkohol, na minus fakt, że mało się tutaj dzieje i nuty są co najwyżej średnio intensywne.

Smakowo alkohol już trochę wychodzi, ale nie męczy i nie przeszkadza. Piwo jest niezbyt pełne (jak na styl), a już na pewno nie jest jakoś super oleiste. Mamy tutaj gorzką czekoladę, orzechy, trochę paloności i niedużą goryczkę chmielową. Piwo jest smaczne, ale znów mam ten sam zarzut - mało się tutaj dzieje.

Podsumowując, jest to dobre piwo, dobry RIS, trochę w stylu starej szkoły, ale jak na dzisiejsze standardy i podkręcanie każdego smaku, aromatu do maksimum trochę za grzeczny. Nie mniej warto spróbować legendy.

Ocena końcowa: 8-/10

Scottish Charger Strong Lager



Alkohol: 9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Szkocja

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [4/10]
Smak: [4/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [4/10]

Cena: 2,99 zł / 0,5 l [Lidl]

Uwagi: Strong Lager ze Szkocji kupiony w Lidlu. Piwo złote, klarowne. Piana średnio trwała i obfita, trwała, lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominuje sporo nut metalicznych i zielonego jabłka, a do tego niewiele słodu, pustość i brak jakichkolwiek nut chmielowych. Mało przyjemny aromat. Smakowo nie jest lepiej, piwo jest półwytrawne, na wskroś alkoholowe, metaliczne z aldehydem octowym (zielone jabłko). Ale najwięcej jest metalu.

Piwo jest po prostu słabe, nie wiem czy przy cenie 3 złotych sprawdzi się nawet jako tani dostarczyciel procentów dla panów "kierowników", bo ci mają tańsze propozycje. Można sobie darować.

Ocena końcowa: 4/10