niedziela, 26 marca 2017

Przegląd craftu 24

0 komentarze
Tym razem w przeglądzie craftu wielonarodowo. 4 piwa i browary z 5 krajów zaangażowane w uwarzenie ich. Jeden świetny RIS, a reszta raczej poniżej oczekiwań. Zapraszam do czytania.

Aegir & Beavertown, Beaver Double White IPA



Alkohol: 8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Norwegia

Kolor: [6/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,125 l [Chmielarnia]

Uwagi: Imperialny White IPA w kooperacji norewskiego browaru Aegir i londyńskiego Beavertown. Piwo w kolorze jasnozłotym, klarowne. Piana średnio obfita, ładnie oblepiająca i trwała. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy na początku trochę siarki, później aromaty białych owoców, kwiatów i perfum. Szkoda tylko, że całość jest mało intensywna. Brakuje mi też cytrusów typowych dla białych IPA.

Smakowo dostajemy piwo półwytrawne z niezbyt wysoką goryczką chmielową. Mamy tutaj nuty kwiatowe, perfumowe i w zdecydowanie mniejszym stopniu trawiaste i sosnowe. Znów brakuje cytrusów i znów brakuje intensywności. Na plus dobrze ukryty alkohol, ale jednak spodziewałbym się więcej przy tak mocnym piwie.

Ocena końcowa: 7/10

Omnipollo, Fatamorgana



Alkohol: 8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Szwecja

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,125 l [Chmielarnia]

Uwagi: Ponownie imperialny Wheat IPA, na dodatek owsiany. Tym razem z szwedzkiego Omnipollo. Piwo w kolorze jasnozłotym, mętne. Piana średni obfita, dosyć trwała i ładnie oblepiająca ścianki pokala. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie owoców tropikalnych, mango, ananasa, nawet w kierunku rozpuszczalnych tabletek w stylu Pluszzza. Ogólnie aromat całkiem przyjemny, średnio intensywny.

Smakowo dostajemy piwo wytrawne z średniej wielkości goryczką chmielową. Tutaj podobnie, znów dominują owoce tropikalne (ananas, mango). Piwo jest całkiem przyjemne, ale trochę jednowymiarowe i znów intensywność mogłaby być wyższa.

Ocena końcowa: 8-/10

Westbrook, Mexican Cake



Alkohol: 10,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Stany Zjednoczone

Kolor: [10/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,125 l [Chmielarnia]

Uwagi: Russian Imperial Stout z dodatkiem kakao, wanilii, cynamonu i papryczek habanero. Brzmi nieźle. Piwo w kolorze czarnym. Piała mała, niezbyt trwała i nieoblepiająca ścianek. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, aczkolwiek wyczuwalnym poziomie intensywności.

W zapachu pojawiają się aromaty gorzkiej czekolady, wanilii, nuty dębowe i beczkowe. Trochę mamy tutaj czegoś w stylu brownie cake a trochę w kierunku orzechowej princessy. Ogólnie intensywny i bardzo przyjemny aromat.

W smaku piwo jest pełne, gęste, oleiste. Goryczka jest średnia, ale bardziej ostra od papryczek niż chmiel. Ostrość jest zdecydowanie wyczuwalna, ale nie przeszkadza. Poza tym mamy orzechy laskowe, brownie cake i wanilię. Piwo pije się przyjemnie, nie jest to może najlepszy RIS jaki piłem, ale też ciężko się do czegoś przyczepić. Alkohol jest dobrze ukryty.

Podsumowując, bardzo udany RIS. Ze swojej strony polecam.

Ocena końcowa: 9/10

White Hag, Black Boar



Alkohol: 10,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Irlandia

Kolor: [10/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 22 zł / 0,33 l [Chmielarnia]

Uwagi: Imperialny Stout z irlandzkiego browaru White Hag. Piwo w kolorze czarnym. Piana lekko brązowa, delikatnie oblepiająca ścianki, średnio obfita, dosyć trwała. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy z jednej strony nuty czekoladowe i mleczno-śmietankowe. Z drugiej strony pojawia się sporo alkoholu i rozpuszczalnika. Do tego dochodzi trochę metaliczności i niezbyt imponująca intensywność.

W smaku mamy półpełny charakter z wyczuwalnym alkoholem (bardziej grzeje) i lekkim rozpuszczalnikiem. Dominuje tutaj czekolada, jest trochę posmaku metalicznego, ale ogólnie niezbyt dużo się dzieje i piwo po prostu nie robi szału.

Ocena końcowa: 6,5/10

niedziela, 19 marca 2017

Przegląd craftu 23

0 komentarze
Tym razem w przeglądzie craftu jedno piwo duńskie i trzy polskie. O dziwo zagranica najsłabiej. Reszta dobrze lub bardzo dobrze (Angelico Stout). Zapraszam do recenzji.

To Ol, Sur Galaxy



Alkohol: 7%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Dania

Kolor: [9/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: brak

Cena: 20 zł / 0,3 l [Dom Piwa]

Uwagi: Sour Black IPA brzmi dziwnie. Piwo w kolorze ciemnobrunatnym z mizerną, ale ładnie oblepiającą ścianki szklanki pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy głównie nuty dzikie (trochę buraka i kwaśności), które przeplatają się z chmielowymi aromatami owoców tropikalnych, mango. Całość jest intensywna w odbiorze, ciekawa, nie czuć tutaj w ogóle typowych dla ciemnych słodów zapachów.

W smaku dostajemy piwo kwaśne, mocno ściągające i taninowe, dosłownie daje efekt jakby gryźć świeży patyk z sokami w środku. A przez to wszystko piwo po prostu męczy i nie powala pijalnością. Niby jest kwaśne, jest dzikie, ale nie ma się funu z jego picia.

Podsumowując, ciekawy eksperyment, ale totalnie taninowość zabiła pijalność.

Ocena końcowa: 6/10


Piwne Podziemie, Angelico Stout



Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: 18%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [10/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [10/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 10 zł / 0,3 l [Dom Piwa]

Uwagi: Foreign Extra Stout z czekoladą, wanilią oraz orzechami laskowymi - brzmi świetnie. Piwo w kolorze czarnym jak smoła, z niewielką pianą w kolorze cappuccino, delikatnie oblepiające ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu piwo jest genialne, bardzo intensywne, mocno orzechowe (w stylu Princessy Orzechowej), a do tego czekoladowe i lekko kawowe. Wanilii zbytnio nie czuć, ale i tak jest wybitnie. Na plus świetnie schowany alkohol.

Smakowo mamy piwo półwytrawne, można nawet powiedzieć, że zbyt wodniste jak na FESa. Jest tutaj niewielka goryczka, świetnie schowany alkohol i dużo orzechów laskowych. A do tego czekolada, princessa orzechowa i trochę kawy. Przez tą wodnistość ma się nieodparte wrażenie, że coś nie za dużo się tutaj dzieje. Piwo jest nadal bardzo dobre, ale po zapachu spodziewałem się wybitnego trunku.

Podsumowując, bardzo udany FES, lepiej pachnie, co nie znaczy, że źle smakuje. Polecam.

Ocena końcowa: 8/10


Piwne Podziemie, Wake and Flake



Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 13,8%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [10/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 9 zł / 0,3 l [Dom Piwa]

Uwagi: Oatmeal Stout z dodatkiem cynamonu oraz kawy. Znów intrygujące połączenie od Piwnego Podziemia. Piwo czarne jak smoła z średniej wielkości, lekko dziurawą, ale mocno oblepiającą pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy głównie czekoladę, nie jest to zbytnio intensywny aromat. Do tego gdzieś tam w oddali kołacze mokra szmata. Cynamonu nie stwierdzono.

Smakowo piwo jest z jednej strony wytrawne z drugiej mocno mleczne i laktozowe. Jest tutaj czekolada mleczna, trochę karmelu i znów brak cynamonu. Ogólnie piwo jest poprawne, ale tylko tyle. Niczego nie urywa.

Ocena końcowa: 7/10


Trzech Kumpli, Small Talk



Alkohol: 5%
Ekstrakt: 12,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 9 zł / 0,3 l [Dom Piwa]

Uwagi: American Pale Ale od Trzech Kumpli. Piwo w kolorze słomkowym, lekko opalizujące. Piana niezbyt wielka, ale ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu zdecydowanie aromat chmielowy dominuje, owoce tropikalne, białe owoce i trochę utlenienia (mokry karton). Smakowo dostajemy wytrawne piwo z średniej wielkości goryczką. Na plus pijalność, na minus cebulowe nuty, które przenikają owocową (białe owoce) nutę.

Ogólnie piwo nie jest złe, na pewno punktuje pijalnością, ale ta cebulowa nuta (zapewne od któregoś chmielu, który został użyty) jakoś nie do końca mnie przekonuje.

Ocena końcowa: 7,5/10

niedziela, 12 marca 2017

De Molen, Weer & Wind Bourbon BA

0 komentarze

Alkohol: 12,4%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Holandia

Kolor: [8/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [2/10]

Cena: 43 zł / 0,33 l [Piwna Stopa]

Uwagi: Barley Wine o konkretnej mocy, leżakowany w beczce po bourbonie. Piwo w kolorze rdzawym, mętne. Piana mizerna, lekko oblepiająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty beczkowe, waniliowe, kokosowe. Jest intensywnie i świetnie. Może mało tutaj wina jęczmiennego, a zdecydowanie więcej bourbona - ale mi to nie przeszkadza, bo właśnie takich aromatów spodziewam się po wersjach BA.

W smaku mamy półpełne, lekko słodkie piwo z średniej wielkości goryczką chmielową. Na plus dobrze ukryty alkohol. Mamy tutaj trochę owoców leśnych i rodzynek, w większej ilości nuty czekoladowe i toffi, ale najwięcej jest beczkowych aromatów wanilii i kokosa. Całość jest bardzo intensywna i świetna w odbiorze.

Piwo ma ponad 12% alkoholu, ale jest na tyle pijalne, że aż strach co by się mogło dziać gdyby mieć go więcej. Zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 9/10

niedziela, 5 marca 2017

Przegląd craftu 22

0 komentarze
Tym razem w przeglądzie craftu piwa z nietypowymi dodatkami. FES z słodem wędzonym owczymi odchodami, Saison z pokrzywą, ciemny kwas z dodatkiem wiśni i tylko jeden klasyk (milk stout). Jedno piwo dobre, pozostałe "tylko" poprawne. Zapraszam do recenzji.

Birbant, Sheep Szit



Alkohol: 7%
Ekstrakt: 19,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,50 zł / 0,1 l [Piwna Stopa]

Uwagi: Wędzony FES, reklamowany tym, że do uwędzenia słodu zamiast drewna lub torfu użyto owczych kup. Samo piwo w kolorze ciemnobrunatnym, z małą i nieoblepiającą pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu jest mało aromatu, mamy trochę wędzonki, trochę mleczno-śmietankowej czekolady i to zasadniczo tyle. Smakowo mamy półwytrawne piwo z minimalną ilością goryczki. Do tego trochę czekolady, paloności i delikatna wędzonka. Mało się dzieje i jest to chyba największy problem tego piwa.

Ocena końcowa: 7-/10

Golem, Moszaw



Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: 12,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,50 zł / 0,1 l [Piwna Stopa]

Uwagi: Saison z dodatkiem pokrzywy. Piwo w kolorze słomkowym z średnio obfitą, ładnie oblepiającą, ale niezbyt trwałą pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla lekko poniżej średniej.

W zapachu piwo jest mało intensywne, mamy tutaj trochę cytrusów i aromatów winno-kwaskowatych. W smaku piwo jest kwaśne z wyczuwalną i nawet lekko zalegającą goryczką (może od pokrzywy?). Mamy tutaj cytrusy, fenole i ogólny charakter wsi. Z uwagi na sporą kwaśność więcej tutaj z Sour Ale aniżeli z Saisona. Piwo nie powala pijalnością, jest cierpkie w odbiorze, ale też nie ma jakichś większych wad.

Podsumowując, dla fanów kwasów jak znalazł. Jeśli ktoś liczy na klasycznego Saisona może sobie odpuścić.

Ocena końcowa: 7-/10

Jan Olbracht, Piotrek z Bagien Funky Wild Fruit Wiśnia



Alkohol: 5,6%
Ekstrakt: 12,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,50 zł / 0,1 l [Piwna Stopa]

Uwagi: Ciemny kwas z dodatkiem wiśni. Piwo rzeczywiście w kolorze brunatnym z przebłyskami rubinowymi. Piana beżowa, niezbyt obfita, średnio trwała. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu z jednej strony mamy wiśnie, z drugiej czekoladę, dzięki czemu całość sprawia wrażenie jakby wąchać pudełko wiśni w czekoladzie (takich rozgryzionych). Przywodzi to na myśl również nalewki wiśniowe na bazie spirytusu. Ogólnie jest poprawnie, ale niezbyt intensywnie.

W smaku piwo jest na pewno kwaśne, a do tego dzikie, wiśniowe i przypomina całkiem nieźle Krieka. Pomimo tego, że po chwili w drugim planie pojawia się mleczna czekolada to jednak pierwsze skrzypce grają zdecydowanie wiśnie i klimat "sour". Na plus spora intensywność całości.

Podsumowując, dziwne połączenie, które jak najbardziej się broni. Polecam spróbować.

Ocena końcowa: 8/10

Jan Olbracht, Kuźnia Piwowarów Milk Stout



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 15%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,50 zł / 0,1 l [Piwna Stopa]

Uwagi: Mleczny stout o ciemnobrunatnym kolorze. Piana beżowa, niezbyt trwała, niezbyt intensywna, nie oblepia. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy mleczną czekoladę i trochę nut palonych. Aromat jest przyjemny, ale niezbyt intensywny. W smaku znów dominuje czekolada (mleczna), pojawia się też niewielka kwaskowatość oraz trochę nut chmielowych (trawa, ziemia). Gdzieś tam w oddali kołacze nie do końca przyjemna nuta piwniczna. Piwo nie powala pijalnością.

Podsumowując, nie jest to złe piwo, ale piłem sporo lepszych mlecznych stoutów.

Ocena końcowa: 6,5/10

piątek, 3 marca 2017

Tempest, Dios Mio

0 komentarze

Alkohol: 6%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Szkocja

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 4,80 € (~20 zł) zł / 0,236 l [El Pedal, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Piwo, które pochodzi ze szkockiego browaru Tempest. Nie miałem zamiaru będąc w Madrycie pić niehiszpańskich piw, ale owe nazywa się Dios Mio, uwarzone w stylu Jalapeno IPA, był to ostatni z odwiedzanych przeze mnie browarów i jakoś ubzdurałem sobie, że musi to być hiszpańskie piwo.

Ale jak już się trafiło to oceńmy. Piwo w kolorze słomkowym, mętne, bardziej jak American Wheat aniżeli IPA wygląda. Piana ładna, gęsta, oblepiająca i średnio trwała. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy aromat chmielowy, białych owoców i ogólnie tyle. Aromat jest nikły, nie ma tutaj niczego przeszkadzającego, ale nie ma też niczego za co można by pochwalić.

Smakowo dostajemy piwo półwytrawne z średniej wielkości goryczką, która na finiszu lekko pali (zapewne dzięki papryczkom jalapeno). Aromat nie powala intensywnością, pojawia się tutaj trochę białych owoców, ale ogólnie nie ma tutaj niczego rozbudowanego. Na plus całkiem niezła pijalność.

Podsumowując, piwo nie powala. Nie jest złe, ale też nie jest jakoś wybitnie dobre. Można sobie odpuścić, chyba, że ktoś lubi papryczki jalapeno (chociaż ja lubię, a i tak drugi raz bym się nie skusił).

Ocena końcowa: 7/10

niedziela, 26 lutego 2017

Przegląd hiszpańskiego craftu 4/4

0 komentarze
Z Madrytu przywiozłem ze sobą 4 piwa, jedno bezglutenowe IPA i 3 świetne Imperial Stouty (w tym 2 BA). O ile do poziomu niektórych piw pitych na miejscu mogłem mieć jakieś zastrzeżenia, to tutaj poziom zdecydowanie światowy. Zapraszam do recenzji.


Nomada, Petricor



Alkohol: 6%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 4 € (~18 zł) / 0,33 l [The Beer Garden Store, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Bezglutenowe American IPA z barcelońskiego browaru Nomada. Nie wiem jak do końca z tą bezglutenowością bo w składzie widzę słody Pale, Abbey i Viena? Ale akurat ten parametr piwa w żaden sposób na mnie nie wpływa. Wracając do reszty, po przelaniu do pokala otrzymujemy piwo słomkowe z niezbyt ładną, najpewniej chmielową zawiesiną. Piana dziurawa, średnio obfita, ale szybko się redukująca. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu na początku pojawia się trochę zapałczanej siarki, która po chwili ustępuje nutą chmielowym, głównie białych i tropikalnych owoców, grejpfruta. Całość jest średnio intensywna, ale całkiem przyjemna. Nie jest to może najmocniej i najlepiej pachnące IPA, ale nie ma się zasadniczo do czego przyczepić.

Smakowo mamy piwo wytrawne z średnią i krótką, przyjemną goryczką chmielową. Można nawet przyczepić się trochę do pewnej pustki, którą ta spora wytrawność powoduje. Na szczęście nadrabia świetną pijalnością, którą zapewniają rześkie nuty grejpfruta oraz białych owoców.

Podsumowując, jeśli ktoś lubi proste, ale bardzo pijalne IPA, bez krzty karmelków, słodyczy i innych takich to jak najbardziej może spróbować.

Ocena końcowa: 8-/10


Guineu, Mr. Petroli



Alkohol: 9,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [9/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 2,90 € (~13 zł) / 0,33 l [Be Hoppy, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Russian Imperial Stout z browaru Guineu leżącego w Katalonii, kilkadziesiąt kilometrów od Barcelony. Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemnobrunatny, niemalże czarny trunek. Piana w kolorze kawy z mlekiem jest średnio trwała i średnio obfita, nie oblepia. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty gorzkiej czekolady i pralin, które świetnie łączą się potężną porcją szlachetnego utlenienia (porto, sherry, suszona śliwka). Całość jest intensywna, z idealnie ukrytym alkoholem, można by ewentualnie chcieć trochę więcej aromatów, ale nawet w takim połączeniu jest świetnie.

Smakowo dostajemy pełne piwo z średniej wielkości goryczką chmielową, która dobrze kontruje tą słodycz. Alkohol jest idealnie ukryty. Mamy tutaj z jednej strony słodowe nuty czekolady, pralin, kawy i orzechów, z drugiej naprawdę sporo utlenienia pod postacią porto, sherry, rodzynek i suszonej śliwki. Piwo świetnie smakuje i chyba tylko szkoda, że nie zostało zalane do jakiejś beczki po bourbonie czy whisky.

Podsumowując, zdecydowanie butelka musiała trochę poleżeć w sklepie (bo nie podejrzewam, żeby browar się nie pochwalił długim leżakowaniem u siebie) i zrobiło jej to bardzo dobrze. Poza czekoladą pojawiło się od groma świetnego i pasującego tutaj utlenienia. Finalnie jak ktoś będzie miał okazję spróbować to zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 9-/10


La Quince & Guineu, Unknown Pleasures



Alkohol: 10,4%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [10/10]
Piana: [2/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 4,50 € (~20 zł) / 0,33 l [The Beer Garden Store, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: RIS leżakowany w beczce po whisky, a dokładniej po torfowej whisky Laphroaig. Kooperacja w wykonaniu kontraktowców z La Quince i katalońskiego Guineu. Piwo w kolorze czarnym jak smoła z mizerną pianą, która po chwili zostaje w formie niewielkiej obręczy. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu pojawia się alkohol oraz sporo beczki, whisky. Nie czuć jednak jakoś zbytnio torfowych nut, bardziej wanilię i dębowe aromaty. Mamy też tutaj gorzką czekoladę oraz przyjemne utlenienie (sherry, porto, rodzynki, suszona śliwka, owoce leśne). Całość jest intensywna i bardzo przyjemna.

W smaku dominuje utlenienie, nuty owoców leśnych, suszonej śliwki, rodzynek, porto i sherry. Do tego mamy gorzką czekoladę, ale także aromaty beczkowe, whisky, waniliowe. Piwo jest pełne, słodkie, gęste, oleiste. Alkohol pojawia się, ale jest dosyć szlachetny i nie przeszkadza w kosztowaniu tego RISa.

Podsumowując, bardzo udany RIS. Trochę szkoda, że zabrakło tej torfowości, której spodziewałem się po beczce jakiej użyto do leżakowania. Ale nawet bez tego piwo zdecydowanie warte spróbowania.

Ocena końcowa: 9-/10


La Pirata, Black Block Bourbon Barrel Aged



Alkohol: 13%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [10/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 6 € (~26 zł) / 0,33 l [The Beer Garden Store, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Najlepsze piwo hiszpańskie wg untappd, w pierwszej trójce hiszpańskich piw na ratebeer, a do tego 13% alkoholu i leżakowanie beczce po bourbonie. Brzmiało to świetnie, dlatego nastawiłem się bardzo pozytywnie do tego RISa w wykonaniu katalońskiego browaru La Pirata (znajduje się niespełna 100 km od Barcelony). Piwo w kolorze czarnym jak smoła. Piana średnio obfita, szybko opada do obręczy, nie oblepia. Plus jednak za to, że cokolwiek z tej piany było przy takim ekstrakcie. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu mamy miks gorzkiej czekolady i whisky w stylu Jacka Danielsa. Alkohol jest dobrze ukryty, pojawiają się typowe dla BA nuty kokosa. Piwo jest średnio intensywne w aromacie (mogłoby być bardziej), ale jest to chyba jedyny zarzut. Niektórzy mogą narzekać, że mało się dzieje, ale dla mnie intensywny aromat whisky nadrabia w całości.

W smaku dostajemy piwo pełne, ale takie, które nie jest jakoś mocno gęste czy oleiste. Alkohol jest wyczuwalny, ale w taki przyjemny sposób (jak w dobrej jakości destylatach alkoholowych). Mamy tutaj sporo gorzkiej czekolady, trochę kawy i paloności, a do tego sporo whisky w stylu amerykańskim, kokos, wanilię. A do tego utlenienie pod postacią owoców leśnych, sherry i porto. Piwo jest nad wyraz pijalne (jak na swoją mocą), w ogóle nie męczy i każdy łyk sprawia niekłamaną przyjemność.

Podsumowując, jest to świetny RIS BA, zdecydowanie polecam go fanom amerykańskiej whisky (a w zasadzie whiskey lub bourbona).

Ocena końcowa: 9/10

środa, 22 lutego 2017

Przegląd hiszpańskiego craftu 3/4

0 komentarze
Ostatnia porcja piw pitych w samym Madrycie (ostatnia 4 część to będą butelki, które przyleciały ze mną do Polski). Tym razem genialny American Wheat z Mad Brewing, przeciętny Berliner Weisse i słabiutkie IPA, w którym IPA nie ma za grosz. Zapraszam do czytania.


Mad Brewing, Trigo Hoppy



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,80 € (~16 zł) / 0,236 l [The Stuyck Co, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: American Wheat z madryckiego browaru Mad Brewing. Piwo w kolorze słomkowym, bardzo mętne, wygląda niemal jak sok z mango. Piana spora, gęsta, ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, pasuje tutaj całkiem nieźle.

W zapachu mamy zdecydowanie chmielowe nuty, sosnowe, cytrusowe, intensywne i bardzo przyjemne. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić, sporo mocniejszych IPA czy nawet wersji imperialnych pachnie gorzej niż ta niepozorna pszenica.

Smakowo dostajemy półwytrawne w kierunku wytrawnego piwo z średniej wielkości, krótką i przyjemną goryczką chmielową. Dominują tutaj nuty sosnowe i białych owoców, w mniejszym stopniu cytrusów. Jednak największą zaletą piwa jest jego ogromna pijalność. Całość znika w oka mgnienie i na prawdę chce się brać łyk za łykiem.

Podsumowując, świetny American Wheat, jeden z lepszych jakiego kiedykolwiek piłem. Zdecydowanie polecam jak ktoś będzie miał okazję spróbować (świeżego).

Ocena końcowa: 9-/10


Nomada, Passiflora Sour



Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 4 € (~18 zł) / 0,3 l [Irreale, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Berliner Weisse z dodatkiem passiflory (po naszemu marakui) z browaru Nomada, czyli jednego z najbardziej znanych hiszpańskich browarów craftowych (z siedzibą w Barcelonie). Piwo słomkowe, tylko lekko opalizujące. Piana mała, ale dosyć trwała i ładnie oblepiająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy lekko kwaśny charakter, a tak poza tym to ciężko doszukać się czegokolwiek innego. Piwo pachnie bardzo mało intensywnie, zdecydowanie nie ma szału.

Smakowo dostajemy piwo kwaśne, ale nie hard-core'owo kwaśne. Jest lekki posmak marakui, ale ogólnie piwo jest grzeczne i co najwyżej średnio intensywne.

Podsumowując, w smaku dzieje się więcej niż w zapachu, ale ciągle jest to bardzo grzeczny Berliner Weisse.

Ocena końcowa: 7-/10


Madriz Hop Republic, Chueca India Pale Ale



Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3 € (~13 zł) / 0,236 l [Madriz Hop Republic, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: O Madriz Hop Republic nie znalazłem zbyt wielu informacji. Wygląda mi to na jakieś kontraktowe combo browar + własny lokal. Mniejsza z tym, pite przeze mnie piwo to American IPA. Piwo w kolorze słomkowym, opalizujące, wyglądające bardziej jak lekki pils, a nie IPA (jest jaśniejsze nawet niż typowe West Coast IPA). Piana średnio obfita i średnio trwała, lekko dziurawa i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu mamy metaliczne nuty, trochę słodu i zboża, a chmielu niemalże nie czuć. Żadnego IPA tutaj nie wyczuwam, bardziej lagera z odrobiną chmielu.

W smaku mamy wytrawne piwo z średniej wielkości goryczką chmielową. Dominuje tutaj lekko słodowy posmak mieszający się z metalicznością i utlenieniem (mokry karton). Chmiel pod postacią lekko chmielową. Pijalność przeciętna, piwo może nie odrzuca, ale ciężko się tutaj ejla doszukać, a tym bardziej charakteru IPA (jakiegokolwiek).

Podsumowując, można sobie darować, w Madrycie jest sporo lepszych piw i miejscówek aniżeli Madriz Hop Republic.

Ocena końcowa: 5,5/10

czwartek, 16 lutego 2017

Przegląd hiszpańskiego craftu 2/4

0 komentarze
Druga porcja recenzji piw z Hiszpanii. Tym razem dobry RIS i amerykańskie IPA, oraz nierobiący szału Pumpkin Ale oraz Session IPA z chmielem, którego nie znoszę, tj. Sorachi Ace. Zapraszam do czytania.


Arriaca IPA



Alkohol: 6,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: American IPA z browaru Arriaca (małego browaru mającego swoją siedzibę kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu). Piwo w kolorze złotym, klarowne. Piana gęsta, ładna, niezbyt obfita, ale konkretnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, cytrusowe i owoców tropikalnych. Nie jest może zbyt intensywny aromat, ale bardzo przyjemny. W smaku dostajemy piwo wytrawne z średniej wielkości goryczką, która ma lekko łodygowy charakter. Do tego chmielowe nuty, trawiaste, cytrusowe, owoców tropikalnych. Piwo jest dosyć rześkie, pijalne, nie czuć tutaj tych niemal 7% alkoholu.

Podsumowując, nie jest to szczyt piwnego rzemiosła, ale jest to bardzo przyjemne IPA.

Ocena końcowa: 8-/10


Cervezas La Virgen, Calabaza



Alkohol: 6,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [8/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: La Virgen to kolejny browar, który znajduje się niedaleko Madrytu (20 km od centrum, można kolejką podmiejską dojechać). Pite piwo to Pumpkin Ale. Kolor złoty, opalizujący. Piana mizerna i tylko lekko oblepiająca ścianki. Bardzo wysokie nasycenie dwutlenkiem węgla, piwo szczypie w język i przez to przeszkadza.

W zapachu dominuje guma balonowa i kardamon. Dyni może odrobinę, a ogólnie piwo sprawia wrażenie bardzo delikatnego i mało intensywnego (a jednak Pumpkin Ale to najczęściej powinien być intensywny aromat przyprawowy).

W smaku mamy piwo słodkie, średnio pełne i lekko alkoholowe. Gdzieś tam pojawia się niewielka metaliczna nuta, a do tego dochodzi trochę przypraw (głównie kardamonu) i czegoś ostrego (jakby dodano odrobinę chilli?). Ale ogólnie piwo nie powala intensywnością.

Podsumowując, zdecydowanie za brakło intensywności aromatów i przeszkadzało zbyt wysokie nasycenie.

Ocena końcowa: 6,5/10


La Quince, 15 Hours Session IPA Sorachi Ace



Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Piwo w kolorze słomkowym, opalizujące. Piana niezbyt obfita, ale trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie trawiaste i cytrusowe, ale również lekko cebulowe. Aromat nie jest zbyt intensywny, ale nie przeszkadza. Jest poprawny.

W smaku jest trochę inaczej. Tutaj aromat jest bardzo intensywny i zdecydowanie jest to aromat chmielu Sorachi Ace. Ja nie jestem fanem tej nuty i po prostu nie mogłem tego miksu cebuli i białych owoców zdzierżyć. Jak ktoś lubi ten chmiel może ocenę bez problemu podnieść do 7,5 czy nawet 8- bo goryczka niezła, pełnia średnia, alkohol niewyczuwalny, niby na jedno kopyto, ale już taki urok single hopów.

Ocena końcowa: 6,5/10


Domus, Ninfa



Alkohol: 8,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [9/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2 € (~9 zł) / 0,15 l [Chinaski Lavapies, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Imperialny stout z browaru Domus mieszczącego się w Toledo (znów niespełna kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu). Piwo brunatne z ładną i trwałą pianą w kolorze gorącej czekolady. Nieźle prezentuje się wygląd tego RISa. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, niemal zerowym poziomie.

W zapachu mamy gorzką czekoladę, orzechy, praliny i trochę karmelu. Aromat jest średnio intensywny, ale przyjemny. W smaku dosyć podobnie, czyli gorzka czekolada, orzechy, karmel i lekka paloność. Do tego spora pełnia (ale nie ma jakiejś przesadnej gęstości czy oleistości) dobrze grająca ze sporą goryczką, lekka kwaskowatość i nieźle ukryty alkohol. Na minus może lekka piwnica, która nic pozytywnego nie wnosi do piwa.

Ogólnie nie jest to zabójczy RIS, ale jest dosyć łatwy w odbiorze, przyjemny i po prostu fajny.

Ocena końcowa: 8/10

poniedziałek, 13 lutego 2017

Madrycki rynek piwa i przegląd hiszpańskiego craftu 1/4

0 komentarze
W listopadzie 2016 roku byłem przez kilka dni w Madrycie (w innych celach, więc piwna turystyka była trochę przy okazji). Z jednej strony Hiszpania traktowana jest przez wielu trochę jak Francja i Włochy (błędne myślenie, że to kraje na wskroś winne), nie zmienia to jednak faktu, że można tam dostać dobre piwa, nie jest to taka piwna pustynia jak opisywana jakiś czas temu przeze mnie Bułgaria.

Fabrica Maravillas 
Fabrica Maravillas
Hiszpania kojarzy się w crafcie głównie z browarami Nomada (z Barcelony, Katalonii) i Naparbier (z okolic Pampeluny, czyli Baskowie i te sprawy), w Madrycie zasadniczo warte jakiejkolwiek uwagi są 2 browary, po pierwsze Mad Brewing, którego jednak nie zwiedziłem (znajduje się dosyć daleko od centrum, szkoda mi było marnować czas na transport, wolałem zająć się piwem - ale świetnego przedstawiciela z tego browaru piłem w jednym z pubów craftowych w centrum), po drugie malutki (warzelnia 5 hl, 4 fermentory po 10 hl, w sumie ok 3 do 4 tys litrów piwa miesięcznie) browar w samym centrum miasta Fabrica Maravillas - poniżej będą recenzje dwóch sesyjnych piw z tamtąd.

Fogg Bar

Fog Barr
Jeśli chodzi o multitapy, browary czy jak je zwał to jest ich trochę, takich sensownych można policzyć na palcach jednej ręki, tych które jeszcze ujdą można policzyć na palcach drugiej ręki i całkiem nieźle sprawdzają się oceny tych przybytków na ratebeer. Nie ma co się czarować, mieszkając w Warszawie czy nawet innym dużym mieście z kilkoma porządnymi pubami ciężko zostać oczarowanym tym co pojawia się na kranach (trochę rodzimego rzemiosła, trochę znanego craftu z zachodniej Europy czy USA typu BrewDog, Mikkeller, itd.). Ja skupiłem się wyłącznie na piwach hiszpańskich (z jednym wyjątkiem, a raczej moją pomyłką o nazwie Dios Mio Jalapeno IPA, które okazało się być piwem szkockim, ale o tym przy recenzji więcej napiszę) - nie trafiłem na jakieś ewidentnie złe piwo, ale nie trafiłem też na żadne, które by mnie wyrwało z butów.

Chinaski Lavapies

Chinaski Lavapies

El Pedal
Zakupiłem też 4 butelki, które przywiozłem do Polski. I znów, sklepy specjalistyczne z Madrytu robią jeszcze mniejsze wrażenie niż puby (znów polecam ranking na ratebeer bo dobrze oddaje jakość owych sklepów). Byłem w mniej więcej pięciu takowych i asortyment bardzo podobny, trpchę hiszpańskiego rzemiosła, jakieś 90% zagranicy jaką można dostać w Polsce i może dosłownie kilka browarów z USA, których jakoś nie zauważyłem u nas i w sumie mogłyby być łakomym kąskiem gdyby nie to, że nastawiłem się na Hiszpanię.

The Stuyck Co

Irreale
Podsumowując, Hiszpania dla piwosza z Warszawy (ale i kilku innych miast pokroju Krakowa czy Wrocławia) nie będzie raczej jakimś łakomym kąskiem. Po spróbowaniu kilkunastu różnych piw craftowych śmiem twierdzić, że w Polsce warzymy lepiej. Oferta sklepowo-butelkowa też nie powala. Aha, nie wiem czy miałem pecha, ale w niemal każdym craftowym pubie czy sklepie miałem problem ze znalezieniem jakiegoś pracownika/pijącego piwo z którym mógłbym po angielsku porozmawiać dłużej i najdłuższą pogawędkę przeprowadziłem z jednym beer geekiem u którego amerykańska dziewczyna robiła za tłumacza :)

A poniżej lecimy z pierwszymi czteroma recenzjami piw z tamtej wyprawy.

Fabrica Maravillas, Session IPA



Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 1,90 € (~9 zł) / 0,2 l [Fabrica Maravillas, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Session IPA z madryckiego małego brewpubu. Otrzymane piwo jest w kolorze złotym, opalizujące. Piana jest całkiem spora, dosyć trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty chmielowe, głównie kwiatowe, cytrusowe i białych owoców. Całość ma lekko domowy (w sensie z piwowarstwa domowego) charakter. Smakowo mamy wytrawne i całkiem nieźle pijalne piwo z średniej wielkości goryczką, która jednak trochę zalega. Mamy tutaj nuty chmielowe, białych owoców i sosnowe. Aromat nie jest zbytnio rozbudowany, ale też poza jakością goryczki do czegokolwiek innego się przyczepić.

Podsumowując, dobre, ale wybitne Session IPA.

Ocena końcowa: 7,5/10


Fabrica Maravillas, Stout



Alkohol: 6%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [10/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 2,70 € (~12 zł) / 0,2 l [Fabrica Maravillas, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Kawowy stout o czarnej barwie i beżowej, oblepiającej a także średnio obfitej pianie. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty mlecznej czekolady, do tego trochę kawy i kwaskowatość. Jest średnio intensywnie, przyjemnie, ale mało się tutaj dzieje. Smakowo podobnie, "mało się dzieje" jest chyba najlepszym określeniem dla tego piwa. Znów mamy czekoladę mleczną, odrobinę kawy i kwaskowaty charakter. Ale piwo jest wytrawne i bardzo jednowymiarowe.

Podsumowując, poprawne, do bólu grzeczne piwo. Trochę mało jak na 6% deklarowanego alkoholu (gdyby to było 10 blg i 4,2% alkoholu można by jeszcze jakoś zrozumieć).

Ocena końcowa: 7/10


Zeta Beer, Merengada



Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [6/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,30 € (~15 zł) / 0,236 l [Fogg Bar, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Sour Ale uwarzony przez hiszpański browar Zeta Beer (z Walencji) w kooperacji z również hiszpańskim browarem Sesma Brewing. Piwo w kolorze słomkowym, mętne. Piana jest średnio obfita, trwała i oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dominuje kwaśność, taka czysta, cytrusowa. Może też lekka dzikość gdzieś tam się pojawia, ale ogólnie piwo jest głównie kwaśne. Szkoda tylko, że nie powala intensywnością. Jest dosyć grzecznie, nie ma co tutaj szukać hard-core'owego kwasiora.

W smaku piwo jest rzeczywiście kwaśne, ale nie jakoś wybitnie. Na plus rześkość i całkiem przyjemna pijalność, ale na minus fakt, że jest to mocno ugrzeczniony Sour Ale, na dodatek ciężko doszukać się tutaj jakiegokolwiek funky czy wild charakteru.

Podsumowując, poprawne, grzeczne piwo. Trochę mało jednak.

Ocena końcowa: 7/10


La Quince, Sweet Dreams



Alkohol: 10,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [8/10]
Piana: [9/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 3,40 € (~15 zł) / 0,2 l [Fogg Bar, Madryt, Hiszpania]

Uwagi: Barley Wine z kontraktowej hiszpańskiej inicjatywy La Quince. Piwo o czerwonej barwie, mocno mętne. Piana świetna, gęsta, drobna, niemal jak z pompy. Lekko różowa, trwała i ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu piwo jest niezbyt intensywne, trochę karmelowe, trochę estrowe (wiśnie, maliny) i trochę alkoholowe. W smaku od początku czuć alkohol i o ile na początku nie przeszkadza to pod koniec zaczyna już lekko męczyć. Piwo jest pełne ze sporą goryczką chmielowo-alkoholową. Mamy tutaj nuty estrowe (czerwone owoce, wiśnie), karmel, ale ogólnie jak na taką moc to mało się dzieje. Spodziewałbym się zdecydowanie większej feerii aromatów.

Podsumowując, nie jest to złe piwo, ale mało tutaj wszystkiego poza alkoholem, który mógłby być lepiej ukryty.

Ocena końcowa: 7-/10