poniedziałek, 20 października 2014

't IJ, IJwit


Alkohol: 6,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Holandia

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [7/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 10 zł / 0,33 l [Festiwal Birofilia 2014 w Żywcu]

Uwagi: Holenderski witbier z jednego z bardziej znanych nowofalowych browarów w Holandii, browaru o trudnej nazwie 't IJ (myślę, że jest to browar numer 3 po De Molen i Emelisse jeśli chodzi o kreatywność).

Po przelaniu do pokala otrzymujemy słomkowy, mętny trunek (na fotce jest ciemniejszy niż w rzeczywistości). Piana jest średnio obfita, ale szybko opada do niewielkiego kożucha. Wysycenie dwutlenkiem węgla na dość wysokim poziomie, pasuje tutaj bardzo dobrze.

Po pierwszym powąchaniu piwa pojawia się lekkie zdziwienie - to piwo pachnie jak hefeweizen, nie jak witbier. Mamy tutaj sporo goździków i ewidentnie wyczuwalne banany. Nie ma za to żadnego śladu kolendry i cytrusów. Piwo nie pachnie może najgorzej, ale w żadnym wypadku nie pachnie tak jak klasyczny witbier powinien.

W smaku jest jeszcze dziwniej. Z jednej strony mamy typowe dla weizenów nuty goździków i bananów, z drugiej brzoskwinie i fenole przywodzące na myśl raczej Belgian Blond Ale. Piwo jest dosyć pełne (jak na ten styl), słodkawe i kwaskowate. Na minus zdecydowanie pojawiający się alkohol, który może nie jest za duży, ale w takich piwach jego obecność jest zawsze błędem.

Podsumowując, w żadnym wypadku nie jest to typowy witbier. Śmiem twierdzić, że nawet nie smakuje i nie pachnie to jak interpretacja witbiera. Gdybym miał tego piwo gdzieś usadowić, to gdzieś pomiędzy belgijskim blondem, a niemieckim weizenem. Nawet wtedy piwo nie robi szału.

Ocena końcowa: 5,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz