czwartek, 30 października 2014

Gzub, Piknik z Dzikiem


Alkohol: 6,1%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [5/10]

Cena: 9,99 zł / 0,33 l [Piwa Świata]

Uwagi: Piwo w stylu saison uwarzone przez browar kontraktowy (przynajmniej na razie - finalnie mają otworzyć swoją placówkę w Annopolu, gdzie byłem rok temu na festiwalu - za obie inicjatywy odpowiedzialne są te same osoby) w Belgii, a dokładnie w browarze Da Bastogne.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy złoty, lekko opalizujący trunek. Piana jest spora, ale jest brzydka, ziarnista i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu mamy nuty winne, estrowe (brzoskwiniowe i mandarynkowe) i niewielką ilość fenoli (głównie nuty korzenne). Pojawia się też niezbyt przyjemna woń alkoholowa, która nie powinna mieć miejsca przy woltażu na poziomie 6%. Piwo nie jest zbyt intensywne w aromacie i nie jest zbytnio wybitne, pachnie bardzo przeciętnie jak na styl.

W smaku mamy dosyć sporą słodycz, która jednak nie przekłada się na pełnię. Piwo jest dosyć puste, na dodatek dosyć mocno alkoholowe. W aromacie jest bardzo klasycznie dla belgijskich stylów piwnych (brzoskwinie i fenole). Całość smakuje jak słabej jakości tripel, aczkolwiek o ile w takowym piwie gdy ma te 9% można wybaczyć woń alkoholu, tak w przypadku Piknika z Dzikiem nie powinno mieć to miejsca.

Podsumowując, uwarzenie dobrego piwa w stylu belgijskim nie jest wcale takie łatwe i zrobienie tego nawet na terenie Belgii nie gwarantuje sukcesu. Tak było w tym przypadku.

Ocena końcowa: 6-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz