poniedziałek, 27 października 2014

Naparbier, ZZ+ Amber Ale


Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Hiszpania

Kolor: [8/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 18 zł / 0,33 l [Festiwal Birofilia 2014 w Żywcu]

Uwagi: Amber Ale z jednego z bardziej znanych i popularnych hiszpańskich browarów nowofalowych Naparbier. Na plus na pewno trzeba zaliczyć etykietę. Po przelaniu do pokala otrzymujemy rdzawo-miedziany, mocno mętny trunek. Piana koloru beżowego jest mała i szybko opada do niewielkiej obręczy, a jedynym jej plusem jest fakt, że odrobina jej oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla niemalże jak w wyspiarskich bitterach, mogłoby być jednak trochę wyższe (w końcu wg zapewnień browaru ma być to American Amber Ale).

W zapachu mamy nuty żywiczne, tytoniowe i ziemiste, którym zdecydowanie bardziej do angielskiego Amber Ale, aniżeli wersji amerykańskiej. Pojawiają się również słodowe nuty orzechów i lekko karmelu, a także nieduże utlenienie (mokry karton). Piwo pachnie poprawnie, ale to trochę mało.

W smaku piwo jest dosyć pełne, oklejające, słodkie z niezbyt dużą goryczką, która nie potrafi skontrować tej słodyczy. Goryczka pomimo tego, że nie jest za duża, to jest zalegająca i ściągająca. Mamy tutaj nuty chmielowe, tytoniowe, ziemiste, korzenne, żywiczne i słodowe, orzechowe, torfowe. Całość jest średnio intensywna, na dodatek w trakcie ogrzewania coraz bardziej wychodzi mokry karton, który psuje jeszcze bardziej odbiór całości, a także pojawia się woń alkoholowa.

Podsumowując, jest to przeciętne piwo. Nie jest jakoś tragicznie złe, czy też z takimi wadami, że nadaje się do wylania, ale jednak liczyłem na więcej.

Ocena końcowa: 6/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz