wtorek, 30 września 2014

Szałpiw, Bamber


Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: 12%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak

Cena: 4 zł / 0,125 l [Kufle i Kapsle]

Uwagi: Styl hefeweizen obok grodziskiego był długo znakiem rozpoznawczym Wojtka i Janka Szałów (gdy byli jeszcze piwowarami domowymi). Co więcej zdarzyło mi się się pić ich piwo jeszcze przed epoką Szałpiw i uważam, że to co degustowałem było najlepszą pszenicą w stylu bawarskim jaką kiedykolwiek piłem (a było tego już sporo). Dlatego mimo, że styl nudny i nie do końca trafiający do mnie, to gdy dowiedziałem się, że Panowie uwarzą takie piwo komercyjnie byłem lekko podekscytowany).

Wracając do samej recenzji, otrzymany trunek jest koloru słomkowego, wpadający w złoty, średnio mętny (ale równomiernie). Piana koloru białego jest średnio obfita, opada w przeciętnym tempie i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na poprawnym poziomie (mogłoby być trochę wyższe, przez co byłoby bardziej pijalne, ale i tak nie było źle).

W zapachu mamy typowe dla weizenów nuty goździków i bananów, pojawia się również aromat drożdżowy i lekko jabłecznikowy. Całość jest poprawna, ale trochę brakuje mi intensywności i czegoś co spowodowało by wykrzyczenie, że to jest właśnie to.

W smaku piwo jest zdecydowanie wytrawne, kwaskowate (może nawet troszkę za bardzo), z delikatnie słodkim posmakiem, który najpewniej wynika z dosyć silnego aromatu banana. Goździk również się pojawia, ale znów brakuje mi tutaj "tego czegoś".

Podsumowując, piwo jest poprawne, ale do domowych weizenów od Szałów mu daleko. Piwo nie zachwyca niczym, co mogłoby spowodować, że chciałbym po nie sięgnąć po raz kolejny.

Ocena końcowa: 7-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz