sobota, 4 stycznia 2014

Omnipollo, Nathalius



Alkohol: 8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Szwecja

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: ~20 zł / 0,33 l [Piwa Świata]

Uwagi: Szwecja to kolejny kraj, który w ostatnich latach dosięgnęła piwna rewolucja. Omnipollo to kontraktowa inicjatywa, która warzyła swoje piwa już w kilku miejscach (najczęściej jednak, tak było również w przypadku omawianego piwa jest to belgijski browar De Proefbrouwerij - znany bardzo dobrze jako dom dla wielu kontraktowych inicjatyw, m. in. Mikkeller warzy tam większość swoich piw). Jest to piwo w stylu Imperial IPA, jednak nietypowe jest to, że w zasypie pojawiają się kukurydza i ryż (niby na pierwszy rzut oka nic ciekawego, ale co pokazała Pinta w Polsce - używanie tych surowców z głową wcale nie musi być czymś złym).

Wracając jednak do samej recenzji, na plus na pewno trzeba zaliczyć etykietę (przynajmniej od strony wizualnej), jednak dla osób nierozeznanych w temacie może być pewnym utrudnieniem (sam front nie zawiera żadnych napisów - co widoczne jest dobrze na fotografii). Po przelaniu do pokala otrzymujemy słomkowy (trochę jaśniejszy niż na fotce, widać od razu, że użyto surowców niesłodowanych), mętny w ładny i równomierny sposób trunek. Piana jest spora, opada w średnim tempie i utrzymuje się do samego końca. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej i pasuje tutaj idealnie.

W zapachu od początku uderza intensywny aromat chmielowy. Mamy tutaj nuty owoców tropikalnych (mango, papaja, ananas), sporo sosny, świerka i żywicy. Całość pachnie genialnie i chyba jedyny aspekt, który mógłby zostać poprawiony to dodanie chmielu dającego bardziej cytrusowe aromaty.

W smaku mamy całkiem sporą goryczkę, średnio długą, ale bardzo przyjemną i nieściągającą. Piwo jest zdecydowanie wytrawne i bardziej przypomina AIPA aniżeli IIPA. Mi ten fakt akurat nie przeszkadza (wiele razy przy recenzjach IIPA pisałem, że preferowałbym bardziej wytrawne - i tutaj jest dokładnie to czego szukam w tych piwach), ale jeśli ktoś szuka bardziej pełnych piw to raczej Nathaliusa powinien omijać. Dominują tutaj oczywiście nuty chmielowe, sosnowe, świerkowe, w mniejszym stopniu owoców tropikalnych. Całość jest świetnie pijalna, brak tutaj jakichkolwiek nieprzyjemnych nut, alkohol jest niemalże w ogóle niewyczuwalny.

Podsumowując, mimo, że piwo nie zbiera zbytnio przychylnych ocen (w stosunku do innych piw tego browaru - nie wiem, może sam fakt użycia ryżu i kukurydzy niektórych zniechęca), ale jak dla mnie jest to jedno z lepszych Imperial IPA jakie piłem od dłuższego czasu. Zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 9-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz