piątek, 25 lipca 2014

Pinta, Oki Doki


Alkohol: 4,3%
Ekstrakt: 11,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: 6,80 zł / 0,5 l [Piwny Stan]

Uwagi: Pinta po raz drugi podchodzi do uwarzenia jasnego lagera. 3 lata temu uwarzyła Pierwszą Pomoc, piwo, które nie było złe, ale jednak nie trafiło na podatny grunt (gdy ktoś spróbował po raz pierwszy Atak Chmielu nie chciał pić "zwykłego" lagera). Od tego czasu sporo się zmieniło, na rynku mamy ogrom różnych mocno chmielonych piw. Pojawiły się głosy (głównie zblazowanych, ciągle narzekających "sekciarzy" piwnych, tzw. starej gwardii), że teraz to tylko amerykański chmiel i nie można dostać zwykłego, porządnego pilsa na rodzimym rynku. Pewnie była to jedna z przyczyn dla których Pinta mogła spróbować powrócić do idei uwarzenia jasnego lagera. Tym razem jednak nie wystarczyła Marynka i Lubelski, chłopaki użyli nowozelandzkich, nowofalowych chmieli.

Wracając do samej recenzji, po przelaniu do szklanki otrzymujemy jasnozłoty, klarowny trunek. Piana jest niezbyt obfita, opada w przeciętnym tempie do kożucha i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu mamy nuty słodowe i lekko biszkoptowe (może nawet minimalny diacetyl gdzieś tam się pałęta). Nuta chmielowa jest wyczuwalna, ale na poziomie zdecydowanie przeciętnym. Przez ten brak intensywności aromatów zapach piwa jest bez szału (nie ma tutaj większych wad, ale ciężko też za coś pochwalić).

W smaku mamy z jednej strony aromat typowy dla słodu pilzneńskiego i lekką biszkoptowość, z drugiej całkiem niezłą jak na lekkiego lagera goryczkę i niezbyt duży, aczkolwiek wyczuwalny aromat chmielowy (żywiczny, sosnowy, trawiasty i korzenny). Do tego dochodzi lekko metaliczny posmak. Piwo jest całkiem nieźle pijalne, ale ciągle ma się wrażenie, że czegoś tutaj zabrakło.

Podsumowując, jest to całkiem smaczny lager, ale w natłoku mocno chmielowych i zarazem lekkich/sesyjnych American Pale Ale, które są równie dobrze pijalne (a czasami i bardziej) niż takie Oki Doki ciężko jest tutaj piać z zachwytu.

Ocena końcowa: 7-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz