środa, 9 lipca 2014

Jurajskie z Ostropestem


Alkohol: 4%
Ekstrakt: 11,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [5/10]

Cena: ~6 zł / 0,5 l [Piwny Stan]

Uwagi: Nie mam pojęcia jak pachnie i smakuje ostropest (jak pewnie większość pijących to piwo), ale do takich ziołowych dodatków często podchodzę z dystansem, bo są często dodawane na poziomie homeopatycznym.

Wracając do samej recenzji, po przelaniu do szklanki otrzymujemy głęboko złoty, klarowny i ładnie się prezentujący trunek. Piana za to jest niewielka, szybko opada i tylko lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej - w tym przypadku może być.

W zapachu dominują amerykańskie chmiele, głównie żywiczne i sosnowe, a także słodko-landrynkowe. Do tego dochodzi nuta zbożowa, delikatny biszkopt i niewielkie utlenienie (na szczęście bardziej miód niż mokry karton). Ostropestu nie stwierdziłem (a przynajmniej niczego co by miało odróżniać to piwo od innych lagerów na amerykańskich chmielach).

W smaku mamy średniej wielkości goryczkę, która wynika raczej ze sporej wytrawności niż ilości IBU. Goryczka jest całkiem przyjemna, ale lekko zalegająca (nie wszystkim może to pasować). Tutaj mamy jeszcze więcej utlenienia pod postacią miodową, ale ostał się również aromat chmielowy, korzenny, żywiczny i lekko pieprzny. Całość pije się przyjemnie, piwo jest nad wyraz sesyjne, ale brakuje mi trochę większego pazura.

Podsumowując, jest to całkiem przyjemny nowofalowy lager, który traci trochę przez utlenienie, ale głównie przez brak pazura. Jednak piwa dolnej fermentacji nie są tak wdzięcznymi obiektami jak np. American Pale Ale. Niemniej piwo warte spróbowania w jakiś upalny dzień.

Ocena końcowa: 7/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz