wtorek, 15 lipca 2014

Olimp, Hades


Alkohol: 11,1%
Ekstrakt: 25,2%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: ~12 zł / 0,33 l [Piwny Stan]

Uwagi: Długo na rynku nie było żadnego RIS'a (poza jednym małym wypustem z Artezana pod koniec 2012 roku), a ostatnimi czasy pojawiło się ich kilka - co zdecydowanie cieszy. W końcu jak się przyjrzeć rankingowi TOP50 na ratebeer, to właśnie ten styl święci największe triumfy na piwnej arenie. RIS z Olimpu wyróżnia się głównie 2 dodatkami, które nie są zawsze obecne w tym stylu, tj. ziarnami kakaowca i papryczkami chili.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemnobrunatny, niemalże czarny trunek, który jedynie pod światłem nabiera rubinowych przebłysków. Piana koloru jasnobrązowego jest średnio obfita, lekko (ale ładnie) oblepia ścianki i powoli opada. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności, ale jednak jest wyczuwalne, co nie jest normą w piwach mających ponad 11% alkoholu. Jest ono jak najbardziej na miejscu.

W zapachu dominują nuty owoców leśnych, suszonej śliwki i rodzynek. Dopiero po chwili pojawiają się aromaty czekoladowe i słodkie, a całość nabiera czegoś na wzór śliwek w czekoladzie czy też pralinek z alkoholem. Całość ma charakter zdecydowanie słodki, trudno tutaj szukać dużej paloności czy czystego profilu (jak w niektórych stoutach). Po ogrzaniu piwo przypomina dobrze wyleżakowane porto.

W smaku zdecydowanie dominuje słodycz i pełnia, aż oleistość piwa, która okleja całą jamę ustną. Goryczka jest co najwyżej średniej wielkości, ale z uwagi na sporo cukrów resztkowych w żadnym momencie nie potrafi skontrować słodyczy. Do tego dochodzi delikatna kwaskowatość, która bierze się zapewne ze słodów palonych. Mamy tutaj znów dosyć sporą feerię aromatów, karmelowych, czekoladowych, owoców leśnych, suszonych śliwek, porto i rodzynek. Do tego dochodzi bardzo delikatna pikantność (od papryczek chili) i pasuje tutaj bardzo dobrze (w przeciwieństwie do nieudanego eksperymentu z browaru Amber). Piwo nie powala pijalnością (ale przy takim ekstrakcie nie musi), jednak z uwagi na zbyt małą goryczkę po jakimś czasie staje się lekko męczące. Brakuje mi też tutaj tych ziaren kakaowca, niby jest aromat czekoladowy, ale taki sam (jak nie lepszy) można uzyskać przy użyciu wyłącznie ciemnych słodów.

Podsumowując, jest to piwo ciekawe, jednak nie do końca wpada w mój gust. Sam jak już kilkukrotnie wspominałem wolę trochę bardziej wytrawne, bardziej goryczkowe i bardziej "czyste" profilowo (w sensie mniej estrów, więcej czekolady i paloności) piwa w tym stylu. Jeśli ktoś lubi pełne RIS'y (lub lubi portery bałtyckie) to może podnieść ocenę o co najmniej połowę do góry.

Ocena końcowa: 7,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz