czwartek, 22 stycznia 2015

Sainte Helene, Gypsy Rose


Alkohol: 9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Belgia

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [4/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 12 zł / 0,33 l [Piwa Świata]

Uwagi: Belgijski tripel z niewielkiego browaru Sainte Helene, który położony jest na samym południowym skraju kraju (dosłownie obok granicy z Francją i Luksemburgiem) i można go uznać za coś pomiędzy klasycznymi belgijskimi browarami z wieloletnim dziedzictwem, a nowofalowymi przybytkami (za początki browaru przyjmuje się 1999 rok). Od razu muszę przyznać, że piwo nie było zbyt świeże (aczkolwiek do terminu ważności była jeszcze długa droga) i w przypadku belgijskich triplów rzadko poprawia to jakość finalną piwa.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy bursztynowy, mętny, z niezbyt ładną zawiesiną trunek. Piana jest beżowa, średnio obfita, opada w przeciętnym tempie do kożucha i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują głównie nuty utlenienia, przy czym nie są one w żadnym wypadku przyjemne (głównie mokry karton i trochę miodu). Są też aromaty estrowe (czerwone i ciemne owoce), jest trochę belgijskich fenoli i jest nieprzyjemny, ostry alkohol, który sprawia, że człowiek nie ma zbytnio ochoty na pierwszego łyka.

W smaku mamy sporą jak na styl pełnię i słodycz, która w tym stylu nie powinna mieć miejsca. Goryczka jest nieduża, jednak pojawia się nieprzyjemny posmak spirytusowy, który jest ostry i męczy od początku do końca. Mamy tutaj sporo nut typowych dla utlenienia, jedne są całkiem przyjemne (sherry, porto, rodzynki, suszona śliwka), ale jest też mało przyjemny mokry karton. Całość jest bardzo mało pijalna i już po kilku łykach nie miałem ochoty na więcej.

Podsumowując, piwo jest lata świetlne za najlepszymi triplami z Belgii. Jest nawet słabsze od naszej rodzimej próby na tym polu z Fortuny. I wydaje mi się, że nawet świeże piwo nie podniosłoby znacząco oceny, bo tutaj największym problemem jest buchający na wszystkie strony alkohol. Bardzo słabe piwo i bardzo duży zawód.

Ocena końcowa: 4,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz