niedziela, 3 stycznia 2016

Setka, Madagaskar



Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: 15%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 9,75 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Milk Stout z browaru Setka. Po przelaniu do szklanki otrzymujemy ciemnobrunatny, niemalże czarny trunek. Piana jest średnio obfita, ale szybko opada do obręczy i nie oblepia ścianek. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności, typowym dla stylu.

W zapachu dominuje kardamon i aromat typowy dla coli. Całość jest słodka, karmelowa z odrobiną orzechów. Brakuje tutaj czekolady i nut mlecznych, a całość przypomina mi (nie pite od dawna, ale pewnie nic się nie zmieniło) Fortunę Czarną.

W smaku jest bardzo podobnie. Piwo jest słodkie, z nutami coli o kardamonu. Jest trochę estrów, delikatna paloność i niemalże brak goryczki. Gdzieś tam może w oddali pojawia się lekko mleczna nuta, ale czekoladę ciężko znaleźć. Zdecydowanie mało tutaj mlecznego stoutu.

Podsumowując, nie trafia do mnie Madagaskar. Kardamon przykrył wszystko i wyszła konkurencja dla Fortuny Czarnej. Na ten moment Setka nie pokazała nic co chciałbym ponownie wypić. Szkoda...

Ocena końcowa: 6/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz