niedziela, 17 stycznia 2016

Pracownia Piwa, Plan-T


Alkohol: 5%
Ekstrakt: 13%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 7,60 zł / 0,33 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Brown Ale z Pracowni Piwa. Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemny, głęboko wiśniowy trunek. Piana jest mizerna, szybko opada do obręczy i nie oblepia ścianek. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim - pasującym do stylu - poziomie.

W zapachu dominują nuty orzechowe i gorzkiej czekolady, ale pojawia się też nieprzyjemna nuta piwniczna. Trochę w stylu orzechów włoskich, które dłuuuugo leżały w piwnicy lub innym tego typu miejscu i są już niezjadliwe. Nie pamiętam tej nuty z poprzednich prób Planu T (ale było to z dobry rok, jak nie dwa temu) i nie wiem skąd się tutaj pojawiła. Ewidentnie czuć, że coś jest nie tak.

Smakowo mamy pół słodowy charakter. Goryczka jest niska, ale wyczuwalna i krótka. Znów dominuje orzech (głównie włoski), gdzieś dalej pojawia się trochę czekolady i karmelu. Ale też znów pojawia się ten nieprzyjemny piwniczny posmak, który całkowicie psuje przyjemność z picia. Nie sądzę, że to anizol, bo wtedy byłoby więcej narzekań na warkę i zapewne browarnicy z Pracowni szybko by to wyłapali. Ale coś ewidentnie z piwem było nie tak.

Podsumowując, nie tak zapamiętałem to piwo. Moje poprzednie podejścia były jak najbardziej udane - a tym razem coś nie grało. Mam nadzieję, że to jednorazowa wtopa i ostatnie piwo, które udało mi się zakupić z tego browaru (Hadra) będzie trzymać jednak poziom reszty.

Ocena końcowa: 5,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz