wtorek, 24 marca 2015

Mason, McStout


Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: 12%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: [3/10]

Cena: 7,49 zł / 0,5 l [Piwowar]

Uwagi: Wędzony stout od znanego w piwnym światku Marcina Chmielarza (znanego w sieci jako Mason, z uwagi na to nazwa browaru kontraktowego nie dziwi). Po przelaniu do szklanki otrzymujemy ciemnobrunatny, niemalże czarny trunek. Piana jest w kolorze kawy z mlekiem, średnio obfita, z drobnymi i średnimi pęcherzykami, opada w przeciętnym tempie i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, aczkolwiek akceptowalnym dla stylu poziomie.

W zapachu mamy nuty kawowe, gorzkiej czekolady i wędzone (wędzonka jest torfowa, fenolowa, w stylu palonych przewodów elektrycznych). Całość jest średnio intensywna, ale bardzo przyjemna. Jedynie paloność mogłaby być odrobinę wyższa (jest, ale jednak trochę tłumiona przez wędzone aromaty).

W smaku jest podobnie, czekolada gorzka, kawa, palone przewody elektryczne (wędzoność) i paloność. Całość jest niezbyt intensywna (mogłaby być wyższa intensywność), dosyć wodnista, lekko kwaskowata z wyczuwalną goryczką, która jednak mogłaby być trochę wyższa. Piwo jest całkiem sesyjne i przyjemne w odbiorze, może nie do końca dla początkujących z piwami wędzonymi, ale jak ktoś kiedykolwiek wypił bez skrzywienia np. fanowską wersję Smoky Joe z AleBrowaru to tutaj może poczuć się nawet lekko zawiedziony.

Podsumowując, bardzo dobre, ale jednak trochę za grzeczne piwo. W kolejnych warkach dorzuciłbym słodu wędzonego i chmielu na goryczkę. Ale nawet już teraz jestem na tak.

Ocena końcowa: 8/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz