czwartek, 26 marca 2015

Artezan, Red Brett


Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: 13,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,25 l [Hopsters]

Uwagi: Otrzymany trunek jest koloru bursztynowego, średnio opalizujący. Piana jest minimalna, szybko opada do obręczy i tylko lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej.

W zapachu jest zdecydowanie dziko i kwaśno (taka mleczna kwaśność od kwasu mlekowego). Mamy tutaj nuty owocowe, głównie wiśniowe i w mniejszym stopniu truskawkowe. Całość jest średnio intensywna w aromacie, ale całkiem przyjemna. Nie jest to może tak hard-core'owy funky/wild ale jak te np. od Mikkellera, ale i tak daje radę.

W smaku jest mniej dzikości i mniej kwaśności (ale są wyczuwalne). Goryczka jest mała, ale dla tego stylu wystarczająca. Piwo jest średnio wytrawne, lekko wiśniowe, lekko truskawkowe i lekko buraczane. Całość jest niezbyt intensywna, ale całkiem przyjemna i pijalna.

Podsumowując, jest to całkiem niezłe piwo na początek znajomości z piwami kwaśnymi/dzikimi. Oba aromaty są wyczuwalne, ale nie są na tyle mocne, żeby komuś przeszkadzały. Chociaż dla mnie mogłoby się zdecydowanie więcej dziać.

Ocena końcowa: 8-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz