piątek, 27 marca 2015

Kingpin, Geezer


Alkohol: 6,4%
Ekstrakt: 16,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,25 l [Hopsters]

Uwagi: Stout z dodatkiem sporej ilości kawy, laktozy, wanilii i płatków dębowych po beczce od whisky. Sporo dodatków, ale to już znak rozpoznawczy Kingpina. Z jednej strony te dodatki często nie wnoszą zbyt wiele, z drugiej sam poziom piw jest całkiem porządny, więc jestem w stanie "wybaczyć" tak rozbudowane receptury.

Wracając do samej recenzji, otrzymany trunek jest koloru ciemnobrunatnego. Piana jest gęsta, kremowa, beżowa, ładnie oblepia ścianki i utrzymuje się długo. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, aczkolwiek pasującym do stylu poziomie intensywności.

W zapachu dominują nuty kawowe i gorzkiej czekolady, a do tego dochodzi trochę mlecznej, laktozowej nuty. Całość jest całkiem intensywna i przyjemna, ale gdzie tutaj wanilia i nuty od płatków dębowych?

W smaku znów głównie kawa, do tego gorzka czekolada i paloność. Mleczno-śmietankowy posmak jest nieduży, ale całkiem przyjemny. Piwo jest średnio wytrawne, lekko kwaskowate, z niską, aczkolwiek wyczuwalną goryczką. Geezer smakuje świetnie, jest zdecydowanie pijalny, smakuje jak porządnie zrobiona kawa dobrej jakości. Trochę brakuje tej wanilii, z tym byłoby niemal perfekcyjnie.

Podsumowując, pomimo tego, że niektóre dodatki nie wniosły zbyt wiele do piwa, to całościowy odbiór sprawia, że jest to jeden z najlepszych stoutów na rodzimym rynku. Piwo na pewno warte spróbowania. Swoją drogą, widzę tutaj potencjał na wersję "na sterydach", takim Geezerem 26 Plato bym nie pogardził. :)

Ocena końcowa: 8,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz