piątek, 27 lutego 2015

Bednary, Osteroida


Alkohol: 4,3%
Ekstrakt: 12,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,25 l [Hopsters]

Uwagi: Stout ostrygowy to taki twór homeopatyczny - wypiłem kilka piw tego typu i nigdy nie wyczułem czegokolwiek co można by uznać za aromat od ostryg. Niemniej sporo takich piw to po prostu bardzo smaczne stouty, dlatego w żadnym wypadku ich nie skreślam (po prostu ten jeden dodatek traktuję z przymrużeniem oka).

Wracając do recenzji, otrzymany trunek jest ciemnobrunatnego, niemalże czarnego koloru. Piana jest beżowa, mała, lekko oblepia ścianki i po chwili zostaje z niej niewielka obręcz. Wysycenie dwutlenkiem węgla poniżej średniej, w tym stylu jednak jak najbardziej pasuje.

W zapachu mamy sporo nut gorzkiej czekolady i kawy, sporo paloności, trochę orzecha i brak czegokolwiek co mogłoby wskazywać na udział ostryg w recepturze. Nie zmienia to jednak faktu, że piwo pachnie świetnie, jest intensywne i zdecydowanie chciałbym, żeby każdy polski stout był na takim poziomie.

W smaku jest trochę gorzej. Z jednej strony mamy sporo paloności, kawy i gorzkiej czekolady, które jednak są trochę "niszczone" przez zbyt wysoką jak dla mnie kwaskowatość (nie jest to problem w stoucie to pewnego momentu, ale jak się przekroczy punkt krytyczny to zaczyna przeszkadzać - tutaj przekroczenie było nieznaczne, ale już przeszkadzające). Piwo jest dosyć wytrawne i wodniste, z średniej wielkości goryczką, która jest trochę ściągająca, ale poza tym jest całkiem przyjemna.

Podsumowując, gdyby popracować nad kwaskowatością (trochę twardszą wodę używać przy warzeniu stoutów) byłby to jeden z najlepszych stoutów na rodzimym rynku. Potencjał jest, ale trzeba tą jedną niedogodność poprawić. Ale nawet na ten moment jest to smaczne i zdecydowanie warte spróbowania piwo. Po niezbyt udanych jasnych piwach, browar Bednary się u mnie zrehabilitował Osteroidą.

Ocena końcowa: 8-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz