czwartek, 24 marca 2016

Pinta, Hoplaaga


Alkohol: 6,6%
Ekstrakt: 15,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 8,80 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: India Pale Lager, czyli najzwyczajniej w świecie Strong Lager z dodatkiem amerykańskiego chmielu. Po przelaniu do pokala otrzymujemy jasnozłoty, lekko opalizujący trunek. Piana jest średnio trwała, średnio obfita i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej - mogłoby być odrobinę wyższe.

W zapachu dominują nuty chmielowe, cytrusowe, kwiatowe i białych owoców. Do tego lekko ryżowy aromat. Całość jest średnio intensywna, ale bardzo przyjemna. Ciężko znaleźć jakieś aromaty lagerowe (nie ma żadnej siarki, itd.) - piwo pachnie jak West Coast IPA.

W smaku mamy półwytrawne, nawet w kierunku wytrawnego piwo z średniej wielkości, krótką i przyjemną goryczką. Znów dominują nuty chmielowe, głównie cytrusowe, w mniejszym stopniu sosnowe, kwiatowe i białych owoców. Całość jest przyjemna, ale niezbyt intensywna i jeden zarzut jaki można mieć to, że mało się dzieje. Znów nie widzę tutaj żadnych różnic w tym lagerze w stosunku do jaśniejszych AIPA.

Podsumowując, dobre, ale mocno grzeczne piwo. Czy użycie drożdży dolnej fermentacji daje cokolwiek poza tym co oferują neutralne górniaki pokroju US-05? Jak dla mnie nie, ale mniejsza o sposób uwarzenia czy fermentacji. Liczy się efekt, a ten jest dobry. Polecam.

Ocena końcowa: 8-/10

1 komentarze: