niedziela, 27 marca 2016

Doctor Brew, RIS Brandy BA


Alkohol: 10,5%
Ekstrakt: 24%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [10/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 25 zł / 0,33 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Imperialny stout z Doctora Brew leżakowany w beczce po brandy. Na początek na pewno minus za cenę - wersję podstawową kupiłem za 10 zł, a tutaj przebitka +15 zł, gdzie cena beczki to jakieś 2 zł na butelce 0,33 litra licząc ze sporą rezerwą. Wiadomo, był kosmiczny popyta, wszystko się sprzedało - ale niewielki niesmak pozostaje.

Wracając do samej recenzji, po przelaniu do pokala otrzymujemy czarny jak smoła trunek. Piana w kolorze beżowym (o dziwo jaśniejszym niż w podstawowym RISie) przypomina tą z napojów gazowanych, jest mocno dziurawa i szybko znika. Wysycenie dwutlenkiem węgla na minimalnym poziomie, ale przy tym stylu nie ma się czego czepiać.

W zapachu dominują nuty gorzkiej czekolady, kawy i orzechów. Mamy też trochę paloności, troszkę nut estrowych, trochę beczkowo-koniakowego aromatu i całkiem przyjemną słodkawo-likierową nutę. Beczka nie uderza tutaj jak przy Samcu Alfa BA, ale i tak całość ze sobą świetnie współgra. Na plus spora intensywność i dobrze ukryty alkohol.

Smakowo mamy pełne piwo, ale idące lekko w kierunku półpełnego. Nie jest to bardzo oleisty i gęsty RIS - można powiedzieć, że jak na ponad 10% alkoholu (a trzeba pamiętać, że beczka też pewnie coś ekstra jeszcze dorzuciła) jest trochę pusto. Alkohol jest wyczuwalny, ale głównie pod postacią grzania w przełyku, poza tym jest dobrze ukryty. Piwo ma lekko pikantny charakter, tak jakby ktoś dodał delikatnie ostre papryczki. Jest oczywiście czekolada gorzka, jest kawa i orzech. Jest nawet lekko wędzona nuta i całkiem przyjemne aromaty utlenienia (porto, sherry, śliwka suszona). Nut beczkowych nie ma za wiele i są raczej czymś pomiędzy koniakiem a whisky. Ogólnie piwo jest smaczne, ale gdzieś tam z tyłu głowy ma się to, że mogłoby jednak być bardziej pełne (po wyleżakowaniu uciekł aromat chmielu, który był w podstawowej wersji i przydałoby się to czymś zastąpić).

Podsumowując, jest to bardzo dobry RIS. Trochę nie do końca wykorzystano to co potrafi oddać beczka (może po prostu tak to wygląda z beczkami po brandy), ale ciągle jest to świetne piwo warte spróbowania. Sam jednak nadal wolę wersję podstawową.

Ocena końcowa: 8,5/10

2 komentarze:

  1. dwie sprawy,

    co do ceny- drogi autorze- sklep ładnie Cię wydymał (przepraszam za brutalność), widzialem ceny na poziomie 16-17zł za butelke.

    a co do tego ze beczka nie oddała tego co najlepsze. wszystko zależy od tego ile piwo leżakowalo w tej beczce, a w przypadku tak mocnych piw napewno za krótko :D

    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam, za takie piwo mógłbym zapłacić nawet i z 20 zł ;)

    OdpowiedzUsuń