czwartek, 20 lutego 2014

Jurajskie, Świąteczne



Alkohol: 5,6%
Ekstrakt: 16,5

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 7,90 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Już dawno po świętach, ale ponieważ piję więcej nowych piw niż jestem w stanie opisywać na blogu robi się coraz większe opóźnienie. Browar na Jurze postanowił uwarzyć piwo świąteczne, które jest ciemnym ale z dodatkiem miodu, kakao i chilli. Po przelaniu do butelki otrzymujemy ciemnobrunatny trunek ze sporą ilością osadu. Piana koloru beżowego jest niezbyt obfita, dosyć szybko opada i nie oblepia ścianek. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności i jak dla mnie nie do końca to tutaj pasuje, przydałoby się trochę wyższe.

W zapachu dominują nuty czekolady (i to takiego miksu gorzkiej z mleczną) oraz kakao. Całość przypomina likiery czekoladowe (ale raczej tej niższej półki). Do tego dochodzą aromaty waniliowe, lekko miodowe i delikatnie karmelowe. Pojawia się także nuta coli (jeśli ktoś wąchał Fortunę Czarne to dobrze wiem o czym mówię). O dziwo jednak piwo nie odrzuca swoim zapachem, nie jest może jakoś wybitnie genialne, ale ciężko też tutaj się do czegoś przyczepić.

Smakowo mamy sporo kakao i czekolady mlecznej, trochę mniej aromatów miodowych, waniliowych i karmelowych. Goryczki ciężko się tutaj doszukać, piwo jest zdecydowanie słodkie i dosyć pełne, nawet trochę zaklejające. Pojawia się tutaj też lekkie palenie od papryczek chilli, nie jest to tak nieprzyjemne jak w przypadku Grand Imperial Porter z Ambera, ale zdecydowanie nie dodaje niczego pozytywnego do piwa.

Podsumowując, dla mnie największą wadą piwa jest przesadzona słodycz (niemalże jak słodkie ulepki z browarów pokroju Jagiełło) i niezbyt pasujący palący posmak chilli (mimo, że te papryczki uwielbiam w wielu innych potrawach). Jeśli ktoś nie spróbował, nie ma czego żałować.

Ocena końcowa: 5,5/10

1 komentarze:

  1. ______________________________________________________________________________
    PIWO. ETYMOLOGIA. ♥♥♥♥♥

    BH.236.
    MOTTO: PIWO, TO OCZYWISTOŚĆ. *****

    WIKIPEDIA:
    Piwo; najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy oraz trzeci po wodzie i herbacie najbardziej popularny napój na świecie. W znaczeniu ogólnym piwo to każdy napój otrzymany w wyniku enzymatycznej hydrolizy skrobi i białek zawartych w ziarnach zbóż i poddany fermentacji alkoholowej. W węższym znaczeniu pod pojęciem piwa rozumie się zawierający alkohol i dwutlenek węgla napój otrzymany w wyniku fermentacji alkoholowej wody, słodu i chmielu przy użyciu wyselekcjonowanych szczepów drożdży. Słód używany do produkcji piwa powstaje w procesie słodowania jęczmienia, rzadziej pszenicy lub żyta, który polega na moczeniu ziarna, kiełkowaniu, a następnie wysuszeniu. Efektem zacierania oraz filtracji słodu jest brzeczka, która wraz z chmielem poddawana jest warzeniu czyli gotowaniu, a następnie fermentacji alkoholowej przy użyciu drożdży piwowarskich.

    IRL KRAKÓW:
    Wymieniony wyżej napój (piwo) zawsze wzbudza kontrowersje, lecz u Nich liczą się wyłącznie badania. Zawartość tłuszczu w tym napoju to 0%, czyli od tłuszczu nie utyjemy, bo go nie ma. Węglowodany są, ale jest ich bardzo mało i są to tzw. NISKIE WĘGLOWODANY TJ. DO 26% WZROSTU, zatem wzrost poziomu cukru we krwi po ich spożyciu, nigdy nie przekracza: piwo jasne do 8% wzrostu. Każdy kto zechce, może sobie te wzrosty sprawdzić własnym glukometrem i nie jest to trudne.

    PROBLEM MOŻE WYSTĄPIĆ, DOPIERO W PRZYPADKU KUMULACJI TOKSYN:
    Tj. gdy wypijamy więcej niż 0,5 litra takiego napoju dziennie. W przeciwnym razie przy mniejszym spożyciu nasze laboratorium (wątroba) radzi sobie neutralizując tę małą ilość toksyn skutecznie. Wobec tego napój ten nie może być zalecany, nie musi być zakazany i dlatego też klasyfikuje się go jako dozwolony. Odnośnie konsumpcji to ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

    PUENTA:
    Piwo to napój po którym się nie tyje, czyli biologiczne realia. Należy jednak wykluczyć ze swojego jadłospisu tzw. WYSOKIE WĘGLOWODANY TJ. OD 26.01% WZROSTU, niezdrowe dla człowieka.*****

    ______________________________________________________________________________

    OdpowiedzUsuń