piątek, 28 sierpnia 2015

Doctor Brew, Hoppy Queen


Alkohol: 5,2%
Ekstrakt: 14%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 9,40 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Jakiś czas temu recenzowałem piwo z Birbanta, w którym użyto 10 odmian chmielu. Doctor Brew poszedł jeszcze dalej i uwarzył piwo z 21 różnymi odmianami tej najważniejszej w piwowarstwie przyprawy. Po przelaniu do pokala otrzymujemy złoty, mętny trunek. Piana jest niezbyt duża, średnio trwała i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej.

W zapachu pierwsze co się pojawia to dosyć spora ilość diacetylu, a dopiero po chwili aromat chmielowy (owocowy, landrynkowy, dosyć słodki). Piwo pachnie średnio intensywnie i nie robi wrażenia przez tą sporą ilość masła (mimo, że nie jest to wada, która by mi mocno przeszkadzała to tutaj jednak sprawia, że coś jest "nie halo").

W smaku mamy piwo pół pełne, z wyczuwalną słodyczą i niezbyt dużą goryczką chmielową. Tutaj znów pojawia się diacetyl, ale sprawia wrażenie trochę mniejszego. Chyba głównie przez to, że jest więcej aromatu chmielowego, cytrusów, owoców tropikalnych i czegoś w stylu nalewki chmielowej. Piwo mogłoby być trochę bardziej wytrawne, bo słodycz po jakimś czasie zaczyna męczyć.

Podsumowując, piwo zdecydowanie nie powala. Te 21 odmian chmielu niczego tutaj nie wnosi, a największym problemem jest diacetyl, niska goryczka i trochę zbyt wysoka słodycz.

Ocena końcowa: 7-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz