niedziela, 15 czerwca 2014

Pracownia Piwa, 100!


Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: 18%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 12 zł / 0,5 l [Kufle i Kapsle]

Uwagi: Piwo w stylu Black IPA (tudzież Cascadian Dark Ale, czy też jak chcą twórcy Imperial India Dark Ale) uwarzone przez Pracownię Piwa przy współpracy z poznańskim pubem Setka na urodziny jednych i drugich (na 3-cie urodziny Setki i 1-wsze Pracowni Piwa - przy okazji była to setna warka w tym browarze, dlatego nazwa pasowała jak ulał).

Na początek małe wtrącenie - już po raz któryś dostaję w KiK piwo w niezbyt czysto wyglądającym szkle. Jak na pub z aspiracjami do bycia najlepszym w Warszawie nie wygląda to do końca profesjonalnie.

Wracając do recenzji, otrzymany trunek jest koloru ciemnobrunatnego. Piana w kolorze beżowym jest średnio obfita, ze sporymi pęcherzykami, lekko oblepia ścianki i opada w przeciętnym tempie. Wysycenie dwutlenkiem węgla poniżej średniej, tutaj jednak całkiem nieźle pasuje.

W zapachu dominują nuty bardziej typowe dla piw ciemnych, aniżeli do IPA. Jest tutaj sporo czekolady i kawy, pojawiają się także aromaty palone. Dopiero na dalszym planie uaktywnia się nuta chmielowa, głównie pod postacią sosnową i żywiczną. Całość pachnie bardzo przyjemnie, ale trochę mało w tym Black IPA, głównie skrzypce grają ciemne słody, nie chmiel - a tak być nie powinno.

W smaku mamy sporą goryczkę (ale nie jest gigantyczna i niepijalna, co to to nie), która jest kontrowana średnią pełnią, która nadaje całości lekko słodki profil. Pojawia się również delikatna nuta alkoholowa (na szczęście nie jest zbyt duża i jest przyjemna, nie ma tutaj żadnych nut bimbrowych, itd.) Znów pierwsze skrzypce grają kawa i czekolada, a także paloność. A nuty chmielowe (sosna, żywica, tytoń) są tylko dodatkiem. Piwo mimo sporej ilości alkoholu pije się całkiem przyjemnie (aczkolwiek sam preferowałbym trochę bardziej wytrawny trunek, może 1-1,5 stopnia Plato mniej?).

Podsumowując, jest to piwo smaczne, ale nie wybitne. Do pierwszych warek Black Hope nie ma startu (mimo, że z uwagi na ekstrakt powinno być w lepszej pozycji). Brakuje mi tutaj głównie większej ilości chmielu w aromacie (a już najbardziej owoców tropikalnych i cytrusów) i mniejszej ilości nut od ciemnych słodów (to nie ma być lżejszy RIS!). Jak tak teraz myślę to 100! z Pracowni Piwa smakuje jak trochę gorsza wersja Profanity Stout ze szkockiego Williams Brothers. Tylko, że tamto piwo od początku miało byś stoutem, a 100! miało być ciemnym IPA. Nie do końca wyszło, ale ciągle uważam, że piwo warte spróbowania ("było", bo teraz nie ma na nie najmniejszych szans ;)).

Ocena końcowa: 8/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz