czwartek, 15 maja 2014

To Ol, Dangerously Close But No Cigar



Alkohol: 9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Dania

Kolor: [7/10]
Piana: [9/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: 24 zł / 0,33 l [Piwa Świata]

Uwagi: Imperial IPA o potężnej mocy (9% alkoholu) z dodatkiem płatków drewna cedrowego (drzewo iglaste przypominające trochę sosnę). Brzmi nieźle.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy złoty, mocno opalizujący trunek. Piana jest obfita, gęsta i puszysta, wygląda świetnie i przypomina trochę tą spotykaną w weizenach. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, ale tutaj pasuje idealnie.

W zapachu z jednej strony mamy sporo nut amerykańskiego chmielu (słodkie owoce tropikalne, sosna i nuty korzenne), ale z drugiej pojawia się też aromat tytoniowo-pieprzny (mocno przyprawowy), który jednak trochę różni się od tego co dają chmiele (podejrzewam, że ten cedr mógł nadać taki charakter). Jest przyjemnie, ale nie powalająco (wolę bardziej cytrusowe aromaty w IIPA).

W smaku mamy sporą pełnię, która jest kontrowana przez również sporą goryczkę (jest ona jednak dosyć zalegająca i nawet lekko tępa w odbiorze). Mamy tutaj sporo nut pieprznych, tytoniowych i ziemistych (na dodatek ciągle ma się wrażenie, że na podniebieniu pozostaje słony posmak), brakuje mi zdecydowanie czegoś co mogłoby nadać chociażby trochę rześkości (a piłem już trochę takich IIPA). Z uwagi na to piwu najbardziej brakuje pijalności (mimo butelki 0,33l już od połowy jest po prostu męczące).

Podsumowując, niby w teorii wszystko się zgadza, ale jednak już od pierwszego łyku ciągle ma się wrażenie, że coś tu jednak nie pasuje. Nie jest to złe piwo, ale nie daje do końca frajdy z degustacji (a to jest dla mnie jedna z ważniejszych składowych).

Ocena końcowa: 7/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz