wtorek, 29 września 2015

Doctor Brew, Black Abbey


Alkohol: 6,2%
Ekstrakt: 16%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 8,70 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemnobrunatny trunek. Piana w kolorze beżowym jest średnio obfita, szybko opadająca i całkiem nieźle oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu od początku uderza spora porcja chmielowych aromatów, głównie sosnowych i cytrusowych. Do tego dochodzą nuty prażonego słonecznika (typowe dla Black IPA) i spora paloność. Całość pachnie świetnie, ale mało tutaj (a raczej w ogóle ich nie ma) belgijskich klimatów. Dla jednych będzie to wada, dla mnie aromat dobrego BIPA to nie problem.

W smaku mamy średnią pełnię z średniej wielkości goryczką, która nieźle współgra z delikatną słodyczą. Mamy tutaj niedużą paloność, trochę karmelu i kawy, a do tego prażony słonecznik i nuty chmielowe (cytrusy, sosnę, żywicę). Całość jest nieźle pijalna, nie czuć tutaj 16 stopni Plato, ale po raz kolejny znów brakuje "abbey", nawet w najmniejszym stopniu.

Podsumowując, jest to porządne Black IPA, ale jeśli ktoś liczył na miks ciemnego belga z amerykańskim chmielem to może się zawieść.

Ocena końcowa: 8/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz