niedziela, 2 listopada 2014

Evil Twin, Ashtray Heart


Alkohol: 8,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Dania

Kolor: [10/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 16 zł / 0,355 l [Festiwal Birofilia 2014 w Żywcu]

Uwagi: Piwo, które miało znamiona na arcydzieło (wędzony porter o mocy niemal 9% alkoholu z świetnymi ocenami na ratebeer), a okazało się totalnym niewypałem.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy czarny trunek, któremu bliżej do RIS niż porterów. Piana koloru cappuccino jest bardzo duża (za duża), na dodatek szybko się dziurawi i opada. Nie oblepia również w żaden sposób ścianek. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności, ale z uwagi na pianę mogę powiedzieć, że było przegazowane (sporo poszło w pianę, a i tak nasycenie nie było za niskie).

W zapachu z jednej strony mamy przyjemne nuty czekoladowe i kawowe, a także lekko palone, a z drugiej mocny i nieprzyjemny aromat octanu etylu (rozpuszczalnika), a także kwaśność, która może świadczyć o niedużym zakażeniu. Na minus również niemal niewyczuwalna nuta wędzona - w takim piwie wędzonka powinna buchać na pierwszym planie - nawet przed czekoladą i kawą, tutaj jest tylko dodatkiem, którego można nawet nie wyczuć.

W smaku znów mamy czekoladę, kawę i paloność, a także niedużą ilość nut wędzonych. Całość jednak jest przykryta przez sporo nieprzyjemnych nut alkoholowych i rozpuszczalnikowych, a także kwaśność (nie jest może jakoś ogromna, ale psuje całkowity obraz piwa i zdecydowanie nie pasuje do reszty). Piwo nie jest zbyt gęste, jest raczej pół pełne, ale z uwagi na niską goryczkę jest dosyć mdłe i niezbyt pijalne.

Podsumowując, piwo było jak dla mnie lekko zakażone, przez co dostało ocenę jaką dostało, ale nawet bez tego aromat rozpuszczalnikowy (zapewne za wysoka temperatura fermentacji), woń alkoholu i mało wędzoności nie spowodowałyby, abym mógł je polecić komukolwiek. Szkoda, bo liczyłem na dużo po Ashtray Heart.

Ocena końcowa: 5,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz