piątek, 7 listopada 2014

Cerna Hora, Kvasar s medem


Alkohol: 5,7%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Czechy

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [5/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 2,49 zł / 0,5 l [Lidl]

Uwagi: Piwo miodowe to nie do końca moja bajka, ale jak któregoś razu będąc w Lidlu zobaczyłem kilka czeskich piw, których nie piłem to wszystkie po jednej sztuce poleciały do wózka, a skoro już się znalazł taki miodowy wynalazek, to "trzeba było" go zdegustować.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy złoty, opalizujący trunek, w którym widać odrobinę jakiejś zawiesiny (aczkolwiek piwo jest niefiltrowane, więc nie uważam tego za żaden błąd). Po przelaniu do pokala otrzymujemy dosyć sporą pianę, która jednak szybko opada i nie prezentuje się zbyt pięknie. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, co nawet cieszy bo nie ma tego nieprzyjemnego pieczenia w język.

W zapachu oczywiście dominuje miód, aczkolwiek pojawia się też aromat utlenienia, który tworzy taką miodowo-kartonową mieszankę. Całość ma dosyć słodki charakter. Nie jest to mój styl, ale też nie jest strasznie źle.

W smaku znów dominuje miód, znów pojawia się utlenienie (mokry karton). Całość jest lekko słodka (na szczęście jednak nie jest przesłodzona jak niektóre polskie miodowe lagery). Pojawia się również lekko metaliczny posmak, który jednak nie jest na tyle duży, żeby mógł fanom miodowych piw przeszkadzać.

Podsumowując, jest to poprawny przedstawiciel miodowych lagerów, nie za słodki, ale z jakimiś tam niedużymi wadami. Niczym nie zachwyca i po wypiciu niespełna połowy szybko oddaję go mojej drugiej połówce (która nomen omen też już ma coraz większą awersję do aromatyzowanych lagerów, a potrafi w końcu wypić IPA, RIS czy Rauchbiera :)).

Ocena końcowa: 5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz