wtorek, 12 kwietnia 2016

Pinta, Ce n'est pas IPA Bruin


Alkohol: 7,5%
Ekstrakt: 18%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [2/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 8,90 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Biere de Garde w wersji najciemniejszej od Pinty. Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemno rubinowy, świetnie się prezentujący trunek. Piana utrzymuje się dokładnie jakieś 5 sekund, a później nie ma po niej niczego. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu dominują owoce leśne, jest trochę belgijskich fenoli. Do tego dochodzą nuty słodowe, czekoladowe, orzechowe i prażonego słonecznika oraz pumpernikla. Całość jest poprawna, ale niezbyt intensywna. Mało się tutaj dzieje.

W smaku piwo ma charakter półsłodki, z średnią pełnią i niezbyt dużą goryczką. Alkohol od początku jest wyczuwalny, ale po ogrzaniu wychodzi jeszcze bardziej i zaczyna męczyć. Tutaj znów trochę fenoli belgijskich się gdzieś pojawia, gdzieś tam trochę owoców leśnych, a gdzieś trochę czekolady, kakao, pumpernikla i orzechów. Ogólnie poza alkoholem nie jest źle, ale brakuje tutaj smaku. Piwo ma prawie 8% alkoholu, od takiej mocy wymagam trochę więcej.

Podsumowując, największym zarzutem do piwa to, że po prostu bardzo mało się dzieje.

Ocena końcowa: 7-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz