wtorek, 7 kwietnia 2015

Bojan, Maorys


Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: 15,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 7,29 zł / 0,5 l [Piwowar]

Uwagi: Żytnie IPA to już nie novum w polskim światku piwnym, ale zawsze wzbudza lekkie emocje. Z drugiej wszystkie pite piwa z Bojanowa są co najwyżej średnie, a najczęściej po prostu słabe. Zwyciężyła jednak chęć dania szansy browarowi po raz kolejny.

Wracając zatem do recenzji, po przelaniu do pokala otrzymujemy rdzawy, mocno mętny i brzydko się prezentujący trunek. Piana w kolorze beżowym jest średnio obfita, szybko opada do niewielkiej obręczy i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu z jednej strony mamy karmelowe nuty z domieszką diacetylu (toffi), z drugiej aromaty chmielowe, żywiczne, landrynkowe i trochę w stylu gotującej się brzeczki po dodaniu chmielu (kto jest piwowarem domowym dokładnie wie o czym piszę). Całość jest średnio intensywna, średnio przyjemna i zasadniczo ciężko coś więcej dobrego na ten temat powiedzieć. Jest chmiel, chociaż nie do końca taki jak lubię. A co do żyta to raczej nie wyczułem tutaj niczego co te zboże mogłoby wnosić.

W smaku mamy dosyć sporą pełnię, z średnią w kierunku niskiej goryczkę. Mamy trochę nut owocowych, trochę chmielowych (żywiczne głównie). Jest znów karmel i diacetyl (coś pomiędzy toffi, maślanką i biszkoptem). Diacetyl jest niewielki i zbytnio nie przeszkadza, a samo piwo jest nawet nieźle pijalne. Do najlepszych oczywiście sporo brakuje, ale w tym wydaniu Bojan jakoś się broni.

Podsumowując, jest to poprawne IPA z niewielką ilością wad sensorycznych. Słabsze od większości polskiej konkurencji, ale z drugiej strony lepsze niż kilka innych IPA na rynku. No i chyba i tak jest to najlepsze piwo z tego browaru (jednak nie dorównuje AIPA i Jankesowi z udanych warek z grupy BRJ).

Ocena końcowa: 7/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz