poniedziałek, 26 października 2015

Raduga, African Queen


Alkohol: 5%
Ekstrakt: 13,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 7,80 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Aframon American Pale Ale, czyli APA z dodatkiem niezbyt znanej (przynajmniej dla mnie) przyprawy o nazwie aframon. Szybki research wskazuje, że przyprawa podobna do imbiru, więc mniej więcej jestem w stanie stwierdzić czego się spodziewać.

Wracając do samej recenzji, po przelaniu do szklanki otrzymujemy słomkowy (jaśniejszy niż na zdjęciu), lekko opalizujący trunek. Piana jest średnio obfita, szybko opadająca i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu mamy intensywny aromat amerykańskiego chmielu, sporo cytrusów i owoców tropikalnych, mniej nut sosnowych. Całość jest bardzo intensywna i bardzo przyjemna. Aframonu nie wyczułem (albo jednak nie wiedziałem czego szukać ;)).

W smaku pojawia się pół pełny charakter z delikatną słodyczą i podbudową słodowo-biszkoptową. Goryczka na średnim poziomie, krótka i bardzo przyjemna. Mamy tutaj sporo cytrusów, owoców tropikalnych, mniej nut sosnowych i lekko tytoniowych. Gdzieś tam w oddali kołacze lekko korzenno-pieprzna nuta. Piwo jest sesyjne, bardzo przyjemne, ale znów ciężko powiedzieć, żeby aframon dawał jakieś specyficzne nuty.

Podsumowując, świetne APA, w którym dodatek nietypowej przyprawy ani nie szkodzi, ani nie podnosi całkowitej wartości piwa. Zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 8,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz