środa, 16 kwietnia 2014

Pracownia Piwa, Smoked Cracow


Alkohol: 2,4%
Ekstrakt: 7,7%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [8/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: 7,50 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Nie jestem wielkim fanem grodziskiego, ale nie jestem też jego wielkim przeciwnikiem. Po prostu uważam, że jest wiele ciekawszych stylów "wędzonych", a same historyczne pochodzenie stylu nie ma dla mnie z sensorycznego punktu widzenia żadnego znaczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że każde nowe grodziskie witam z uśmiechem (aczkolwiek ciągle czekam na jakieś bardziej jego zakręcone interpretacje w wykonaniu browarów nowofalowych).

Wracając do samej recenzji, po przelaniu do szklanki otrzymujemy słomkowy, mętny trunek (powinien być trochę klarowniejszy i jeszcze jaśniejszy). Piana jest mizerna, szybko opada do niewielkiej obręczy i w tym aspekcie jest zdecydowanie poniżej średniej (grodziskie powinno mieć bujną, trwałą pianę). Wysycenie dwutlenkiem węgla zdecydowanie wysokie (ale nie jest to jeszcze poziom ekstremalny, podejrzewam, że dałoby się je jeszcze pić z butelki ;)).

W zapachu czuć lekko nuty wędzone i jeszcze słabiej słodowe i zbożowe, a chyba największym problemem piwa jest po prostu ta bardzo niska intensywność aromatów. Smakowo piwo jest zdecydowanie wodniste, ale z całkiem niezłą (jak na styl) goryczką i całkiem poprawną wędzonką. Jednak przez ten brak ciała Smoked Cracow smakuje jak woda gazowa, w której przez noc poleżała wędzona kiełbasa - niektórym może to się podobać, ja preferuję trochę bardziej treściwe wędzonki. Innym problemem piwa jest jego pijalność, która nie jest oszałamiająca. Niespełna 8 stopni Plato i niespełna 2,5% alkoholu powinny powodować, że piwo wypija się jednym duszkiem i chce się zaraz kolejne - tutaj tak nie było.

Podsumowując, nie jest to złe piwo, dosyć nieźle trzyma się ram stylu (poza pianą), ale ciągle nie trafiłem na takie grodziskie, które powaliłoby mnie na kolana (albo chociaż urzekło w jakimkolwiek stopniu) - a jeśli ktoś twierdzi, że z 8-ki nie da rady nic wyciągnąć niech spróbuje angielskich lekkich mildów, bitterów czy stoutów.

Ocena końcowa: 6,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz