wtorek, 9 sierpnia 2016

Pinta, Hopus Jumbo


Alkohol: 7,9%
Ekstrakt: 19,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: 9,50 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: Imperial Black IPA z Pinty, czyli mocniejszy brat świetnego Hopus Pokus. Po przelaniu do pokala otrzymujemy ciemnobrunatny trunek. Piana jest średnio obfita, lekko oblepiająca ścianki, ale szybko się redukująca. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, pasuje jak najbardziej.

W zapachu mamy prażony słonecznik, czekoladę, karmel i chmielowe aromaty, głównie żywiczne i sosnowe. Do tego dochodzą trochę kawy i paloności. Całość jest średnio intensywna, przyjemna, z dobrze ukrytym alkoholem. Ciężko się do czegoś przyczepić, może mogłyby się pojawić aromaty cytrusowe i owoców leśnych.

W smaku mamy piwo półpełne, lekko słodkie z średnią w kierunku wysokiej goryczką chmielową (która lekko zalega). Tutaj już jednak alkohol wychodzi, do tego pojawiają się nuty rozpuszczalnikowe (jakby uciekła temperatura fermentacji). Jest trochę czekolady, żywicy i cytrusów, a do tego sporo słonecznika prażonego. Ogólnie piwo nie powala pijalnością i w tym aspekcie sporo do starszego brata mu brakuje.

Podsumowując, nie do końca udane piwo z Pinty. Nie jest złe, pachnie świetnie, ale nad jakością goryczki i ukryciem alkoholu trzeba popracować.

Ocena końcowa: 7,5/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz