sobota, 16 sierpnia 2014

AleSmith, Anvil ESB


Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Stany Zjednoczone

Kolor: [8/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: brak

Cena: 6 zł / 0,1 l [Festiwal Birofilia 2014 w Żywcu]

Uwagi: AleSmith to browar kultowy, który może stać w jednym szeregu z takimi tuzami amerykańskiego piwowarstwa jak Firestone Walker, Stone Brewing czy Dogfish Head. Niech tylko napomnę, że ich RIS i IPA uważane są przez wielu za najlepsze piwa na świecie (w swoich stylach). Również degustowany przeze mnie ESB zyskał (pomimo niezbyt medialnego stylu) otoczkę kultowego.

Otrzymany trunek jest koloru miedzianego, lekko opalizuje i prezentuje się przy tym świetnie. Piana beżowa, średnio obfita, ale opada powoli i ładnie oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla poniżej średniej, ale dla ESB pasuje jak ulał.

W zapachu mamy głównie nuty melanoidynowe, które świetnie współgrają z aromatem chmielowym, który przypomina trochę granulat czarnej herbaty. Nie jest to oczywiście IPA, ale na tle innych ESB i tak jest świetnie.

W smaku mam niezbyt dużą goryczkę, która na dodatek jest trochę cierpka (w stylu herbaty, z której nie wyciągnięto torebki po zaparzeniu). Piwo jest średnio pełne przez co mogłoby to wskazywać na małą pijalność, ale dzięki sporej aksamitności w żadnym wypadku tak nie jest. Piwo wydaje się nad wyraz sesyjne, dominują tutaj nuty melanoidynowe i słodowe, które kontrowane są aromatem chmielowym (herbacianym i lekko żywicznym), niewielką porcją estrów i nutą waniliową. Całość tworzy naprawdę świetnie połączenie.

Podsumowując, styl Extra Special Bitter nie jest ani ekstra, nie jest ani specjalny, ani tym bardziej gorzki, ale piwo z AleSmith ma coś w sobie, dzięki czemu nawet tak nudny styl pije się z niekłamaną przyjemnością. Czy kupiłbym dużą butelkę za circa 50 zł? Pewnie nie... Dlatego warto trafić czasami na Birofilia (albo mieć grupkę znajomych, która może partycypować w zakupie i degustacji takowego piwa).

Ocena końcowa: 8-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz