wtorek, 13 grudnia 2016

Przegląd craftu 19

Tym razem 3 piwa, jeden RIS z Warpigs na którego sobie ostrzyłem zęby, a okazał się najsłabszy z całej trójki i 2 całkiem różne podejścia do IPA od BrewDoga oraz Piwnego Podziemia (oba zdecydowanie udane). Zapraszam do czytania.

Warpigs, Frankenstout



Alkohol: 8,9%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Dania

Kolor: [10/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [3/10]
Opakowanie: brak

Cena: 12 zł / 0,19 l [BrewDog Warszawa]

Uwagi: Imperialny stout z duńskiego brewpubu Warpigs. Piwo w kolorze czarnym, ze sporą, średnio trwała i lekko oblepiającą pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu dostajemy czekoladę, karmel, trochę orzechów i owoców leśnych. Alkohol delikatnie wychodzi, ale nie przeszkadza. Ogólnie przyjemnie pachnący RIS, ale nie ma tutaj żadnych "ochów" i "achów".

Smakowo mamy piwo półpełne, czekoladowe i orzechowe. Jest trochę owoców leśnych, nut wiśniowych i niezbyt pasujące tutaj fenole. Goryczka na średnim poziomie intensywności. Piwo nie powala pijalnością i ciężko tutaj za coś rzeczywiście się wybijającego pochwalić.

Podsumowując, liczyłem na więcej. Dostałem poprawnego RISa, ale to chyba trochę mało jak na tak chwalony browar.

Ocena końcowa: 7,5/10

BrewDog, Ace of Chinook



Alkohol: 4,5%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Szkocja

Kolor: [7/10]
Piana: [9/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 7 zł / 0,19 l [BrewDog Warszawa]

Uwagi: Session IPA na chmielu Chinook od BrewDoga. Piwo w kolorze złotym, mocno opalizujące. Piana biała, ogromna, trwała i mocno oblepiająca, niemalże jak w weizenie. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej.

W zapachu zdecydowanie dominują nuty chmielowe. Całość jest świeża, cytrusowa, intensywna i bardzo przyjemna. Można się wyłącznie przyczepić do małego urozmaicenia aromatów, ale taka już często natura single hopów.

Smakowo dostajemy średnio wytrawne piwo z krótką i przyjemną goryczką średniej wielkości. Pierwsze skrzypce grają oczywiście aromaty chmielowe, cytrusowe, kwiatowe, trawiaste i perfumowe. Piwo jest ekstremalnie pijalne, a BrewDog utwierdza mnie w przekonaniu, że można uzyskać świetne piwo na jednym chmielu.

Podsumowując, świetne, sesyjne IPA, które można by pić litrami. Widać też, że IPA musi być świeża, wtedy aromaty amerykańskiego chmielu miażdżą.

Ocena końcowa: 8,5/10

Piwne Podziemie, Chmielokrata 2.0



Alkohol: 6,6%
Ekstrakt: 15,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: brak

Cena: 7 zł / 0,19 l [BrewDog Warszawa]

Uwagi: Hop Heavy IPA - brzmi nieźle. Piwo złote, opalizujące. Piana średnio obfita, lekko oblepiająca i szybko opadająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim (może delikatnie poniżej średniej) poziomie intensywności.

W zapachu dominują białe owoce, lupulina, trochę cebuli. Ogólnie aromaty chmielowe, które nie należą do moich najbardziej ulubionych (jak cytrusy i owoce tropikalne), ale ich intensywność, oraz wyrazistość nawet na mnie zrobiły wrażenie.

Smakowo jest podobnie, znów białe owoce dominują, trochę cebuli, a do tego półwytrawny charakter i średniej wielkości, krótka goryczka. Piwo jest całkiem przyjemne i pijalne. Nie czuć tej mocy. Na plus, że góra chmielu, którą się chwalono poszedł głównie na aromat, a goryczka pozostała na znośnym poziomie nawet dla początkujących adeptów IPA.

Podsumowując, brakuje mi tutaj cytrusów, owoców tropikalnych, ale nawet pomimo tego jest to kawał dobrej roboty.

Ocena końcowa: 8-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz