poniedziałek, 5 grudnia 2016

Bułgarski craft

Bułgarski craft istnieje (nie jest to totalna piwna pustynia), ale wygląda raczej jak w Polsce w 2012 roku. Jeśli w Warnie, 300-tysięcznym kurorcie turystycznym i trzecim największym mieście w kraju jest jeden sensowny sklep z piwami rzemieślniczymi, a półka z rodzimymi piwami ma dosłownie kilkadziesiąt centymetrów (reszta to piwa z zachodniej Europy i USA) i w sumie może z 8-10 butelek.
Wybrałem najlepsze wg ratebeer piwo bułgarskie, które później okazało się być warzonym w innym kraju i 4 piwa o świetnych etykietach, a wszystkie krążące wokół klasycznych (w sensie nieudziwnionych dodatkami) IPA/APA.
Ogólnie poziom jest poprawny, nie ma oczywiście żadnych ochów i achów, nie ma niczego co by mogło mnie zachwycić bardziej niż to co jestem w stanie dostać w najbliższym sklepie z craftem w Polsce.
Zapraszam do szczegółowych recenzji.

Ailyak, Mosaic Hmel IPA



Alkohol: 6%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Bułgaria

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 4 BGN (~9 zł) / 0,33 l [Averi Beers, Warna, Bułgaria]

Uwagi: American IPA chmielone chmielem Mosaic. Ailyak wg tego co udało mi się znaleźć w sieci to inicjatywa kontraktowa z Sofii, a samo piwo zostało uwarzone w Grecji, a dokładniej w browarze Siris. Widać, nie jest to tylko polska specyfika, że kontraktuje się warzenie piwa u kogoś innego.

Wracając do samego piwa, po przelaniu do szklanki otrzymujemy złoty, lekko opalizujący trunek. Piana jest średnio obfita, średnio trwała, ale też ładnie oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla delikatnie poniżej średniej, mogłoby być odrobinę wyższe.

W zapachu mamy głównie nuty chmielowe, cytrusowe, owoców tropikalnych, białych owoców i landrynkowe. Do tego trochę biszkoptów i średnia intensywność. Piwo pachnie przyjemnie, trochę w kierunku piw domowych. Nie jest to jakieś wyrywające z butów IPA, ale ogólnie jest całkiem przyzwoicie.

Smakowo dostajemy półwytrawne piwo, nawet trochę wodniste z średnią goryczką chmielową (trochę ściągającą). Mamy tutaj cytrusy, białe owoce, ananasa - wygląda to na pierwszy rzut ok, ale całość jest niezbyt intensywna, mało się tutaj dzieje. Jest pijalnie, ale grzecznie i znów w kierunku piw domowych.

Podsumowując, nie ma czego się tutaj wstydzić bułgarska (grecka?) scena craftowa, ale też nie ma niczego czego bym nie znalazł u nas.

Ocena końcowa: 7,5/10


Blek Pine, Session IPA



Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: 10,4%

Kraj pochodzenia: Bułgaria

Kolor: [6/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 3,50 BGN (~8 zł) / 0,33 l [Averi Beers, Warna, Bułgaria]

Uwagi: Blek Pine to mały bułgarski rzemieślniczy browar z Sofii, założony (na ile tłumaczenie google mówi prawdę) przez piwowarów domowych. Pierwsze próbowane piwo z tego browaru to Session IPA.

Po przelaniu do pokala otrzymujemy słomkowy, opalizujący z lekką chmielową zawiesiną trunek. Piana jest mała, średnio trwała i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.

W zapachu jest sporo siarki, a do tego nuty białych owoców, grejpfrutów i mango, oraz trochę zboża i mokrej szmaty. Ogólnie aromaty przyjemne wymieszane są z niezbyt przyjemnymi.

Smakowo dostajemy piwo wytrawne z średniej wielkości goryczką chmielową. Do tego sporo owoców tropikalnych, białych owoców, cytrusów i mango. Piwo jest rześkie, pijalne, przyjemne. Chce się pić łyk za łykiem. Smakuje lepiej niż pachnie i zdecydowane sprawia przyjemność.

Podsumowując, całkiem udane piwo mimo niezbyt zachwycającego zapachu.

Ocena końcowa: 8-/10


Blek Pine, Amerikan Pale Ale



Alkohol: 4,8%
Ekstrakt: 12%

Kraj pochodzenia: Bułgaria

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 3,50 BGN (~8 zł) / 0,33 l [Averi Beers, Warna, Bułgaria]

Uwagi: APA z browaru Blek Pine o jasnozłotym, opalizującym kolorze. Piana średnio obfita, średnio trwała i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej.

W zapachu mamy nuty chmielowe, cytrusowe. Do tego słodowo-zbożowe aromaty. Całość jest niezbyt intensywna i idzie w kierunku piw domowych. Nie jest źle, ale brakuje tu czegoś ekstra.

W smaku dostajemy piwo wytrawne w kierunku półwytrawnego z średniej wielkości goryczką chmielową, która jest trochę taninowa i trawiasta. Poza tym dostajemy aromaty tytoniowe, trawiaste i trochę cytrusowe. Brakuje większej ilości owoców. Mogłoby mieć więcej intensywności i o dziwo nawet ciała, ale poza tym jest całkiem pijalne i to jest chyba największa siła tego piwa.

Podsumowując, bardzo grzeczne i poprawne APA. Pijalne, ale to jednak trochę za mało.

Ocena końcowa: 7/10


Blek Pine, Rye IPA



Alkohol: 6,2%
Ekstrakt: 14%

Kraj pochodzenia: Bułgaria

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 3,50 BGN (~8 zł) / 0,33 l [Averi Beers, Warna, Bułgaria]

Uwagi: Żytnie IPA o głęboko złotym, opalizującym kolorze. Piana jest obfita, średnio trwała i lekko oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności - mogłoby być wyższe.

W zapachu mamy utlenienie (mokry karton) i mokrą szmatę. Piwo pachnie w kierunku przeciętnych Irish Red Ale. Do tego trochę owoców, niewielka ilość chmielu, nuty landrynkowe i lekki rozpuszczalnik. Ogólnie piwo pachnie bardzo przeciętnie a nawet słabo.

W smaku jest trochę lepiej, znów mamy mokry karton i trochę mokrej ściery. Ale jest krótka i przyjemna goryczka chmielowa o średniej intensywności. Do tego podbudowa słodowa, trochę chmielu, tytoniu, landrynki i żywicy. Pijalność poprawna. Nie jest to wybitne dzieło, ale w stosunku do zapachowych nut i tak jest na plus.

Podsumowując, najsłabsze piwo z całej czwórki pitej z tego browaru.

Ocena końcowa: 6,5/10

Blek Pine, IPA



Alkohol: 6,7%
Ekstrakt: 15%

Kraj pochodzenia: Bułgaria

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [9/10]

Cena: 3,50 BGN (~8 zł) / 0,33 l [Averi Beers, Warna, Bułgaria]

Uwagi: Ostatnie piwo z paczki bułgarskiego craftu, czyli American IPA. Piwo w kolorze złotym, opalizujące. Piana mała, lekko oblepiająca ścianki i szybko opadająca. Wysycenie dwutlenkiem węgla lekko poniżej średniej.

W zapachu dostajemy lekki mokry karton, do tego siarkowe nuty, trochę chmielowych aromatów, białych owoców, cebuli, tytoniu i drewna. Trochę dziwny i nie do końca przyjemny miszmasz.

W smaku mamy półwytrawne piwo z średniej wielkości goryczką chmielową. Jest trochę puste jak na 15 stopni Plato, ale o dziwo całkiem pijalne. Do tego aromaty chmielowe, żywiczne, trochę cebulowe i utlenione. Ogólnie nie jest to zabójcze IPA, ale pijalność trochę podnosi finalną ocenę.

Podsumowując, po 4 piwach z Blek Pine można zauważyć już kilka rzeczy. Po pierwsze nie powalają aromatem, po drugie wszystkie mają niezłą pijalność. Po trzecie im mocniejsze piwo tym wychodzi więcej wad, a najlepsze okazało się niewiele ponad 10 blg Session IPA.

Ocena końcowa: 7/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz