poniedziałek, 7 listopada 2016

Przegląd craftu 16

Tym razem w przeglądzie craftu poprawne APA, genialny wędzony porter leżakowany w beczce po brandy i duńska, smaczna interpretacja stylu Gose. Zapraszam do czytania.

Brokreacja, The Dealer



Alkohol: 4,7%
Ekstrakt: 12%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [7/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: 9,40 zł / 0,5 l [Raj Piwosza]

Uwagi: American Pale Ale z browaru Brokreacja. Po przelaniu do pokala otrzymujemy złoty, lekko opalizujący trunek. Piana średnio obfita, szybko opada do kożucha i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej.

W zapachu z jednej strony mamy całkiem intensywne nuty chmielowe, cytrusowe i owoców tropikalnych, z drugiej pojawia się diacetyl i landrynkowo-herbaciany aromat, który szału nie robi.

Smakowo mamy wytrawne piwo z średniej wielkości (w kierunku niskiej) goryczką chmielową. Pojawia się trochę biszkoptu, lekki diacetyl i herbaciane utlenienie, a do tego cytrusy, nuty sosnowe i trawiaste. Niby wygląda ok, ale piwo szału nie robi. Nie jest złe, ale jest sporo lepszych APA na rynku.

Ocena końcowa: 7/10

Widawa, Porter Bałtycki Wędzony Brandy BA



Alkohol: 9,5%
Ekstrakt: 24%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [10/10]
Piana: [2/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [5/10]

Cena: 18 zł / 0,33 l [Warszawski Festiwal Piwa]

Uwagi: Wędzony porter leżakowany w beczkach po brandy. Piwo czarne jak smoła z mizerną, dziurawą, szarą i szybko znikającą pianą. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim, niemal zerowym poziomie intensywności.

W zapachu dominuje gorzka czekolada, do tego dochodzą nuty wędzone (oscypkowe), kawowe, lekko palone i sporo szlachetnego utlenienia. Pojawiają się owoce leśne, sherry, porto, rodzynki, suszona śliwka. Jest intensywnie i bardzo przyjemnie.

W smaku sporo sherry, porto, gorzkiej czekolady i kawy, Wędzonki jest mniej niż w zapachu, ale ciągle mamy rodzynki, suszone śliwki i owoce leśne, paloność, sporą pełnię, wręcz gęstość. Do tego całkiem porządna goryczka i świetnie ukryty alkohol.

Podsumowując, piwo nad wyraz degustacyjne, nad wyraz ułożone, nut beczkowych nie ma za wiele, trochę brakuje większej ilości wędzonych aromatów, ale i tak jest to świetnie piwo, które mógłbym pić litrami.

Ocena końcowa: 9/10

To Ol, Gose To Hollywood



Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Dania

Kolor: [6/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 20 zł / 0,5 l [Piwomaniak]

Uwagi: Piwo w kolorze słomkowym, opalizujące. Piana średnio obfita, ale bardzo trwała, ładna i mocno oblepiająca ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na niskim poziomie intensywności.

W zapachu mamy cytrusy, lekko chmielowe nuty, trochę słonych aromatów i niewielkie, kartonowe utlenienie. Ogólnie jest przyjemne, mimo, że nie powala intensywnością.

Smakowo na początku uderza kwaśność i cytrusy, po chwili słone aromaty, finiszując średniej wielkości goryczką chmielową (zdecydowanie większą niż w klasycznych piwach tego stylu). Piwo jest nad wyraz wytrawne, chmielowe, intensywne. Znów pojawia się niewielkie utlenienie (mokry karton i herbaciane nuty). Trochę całość smakuje jak mix Gose i APA, ale mi to nie przeszkadza.

Podsumowując, udana interpretacja stylu. Piwo przyjemne i zdecydowanie pijalne.

Ocena końcowa: 8-/10

0 komentarze:

Prześlij komentarz