Lista ocenionych piw

środa, 31 sierpnia 2011

Zlaty Bazant, Tmave

3 komentarze


Alkohol: 3,8%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Słowacja

Kolor: [8/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 4,29 zł / 0,5 l [Piotr i Paweł]

Uwagi: Słaby dark lager od naszego południowego sąsiada, piękna czarna barwa, całkiem niezła piana (dopiero po jakimś czasie opada), oraz średnie wysycenie. W zapachu dominują nuty karmelowo-słodowe, można dostrzec też lekko wyczuwalne owoce leśne.

Smakowo piwo jest trochę za wodniste (pewnie ma też na to wpływ zawartość alkoholu, który nie jest wyczuwalny w żadnym momencie picia), dominują smaki karmelowe i słodowe (słodkość jest wyczuwalna, ale w stopniu niezbyt intensywnym). Można również wyczuć lekki posmak gorzkiej czekolady, natomiast goryczki chmielowej nie stwierdziłem.

Podsumowując jest lekkie piwo z Czech Słowacji, które nie wybija się czymś szczególnym, ale też nie ma w nim żadnych większych minusów.

Ocena końcowa: 6,5/10

wtorek, 30 sierpnia 2011

Klasztorne piwo na wzór piwa trapistów

0 komentarze


Alkohol: 6,4%
Ekstrakt: nie podano

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: ~5 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Nie wiem czy osoba odpowiedzialna za to piwo piła kiedykolwiek produkt od trapistów, ale po wypiciu butelki mogę ze śmiałą pewnością przypuszczać, że nie.

O ile kolorystyka i piana jeszcze w jakimś stopniu przypomina ten styl klasztorniaków z Belgii i Holandii, o tyle zapach i smak to już całkiem inne doznania - na dodatek sporo gorsze. W zapachu dominują nuty bananów, goździków i tylko ledwie wyczuwalne nuty owocowe, w smaku piwo jest mocno kwaskowate, bananowo-goździkowe (czyli jak typowe niemieckie pszeniczniaki). Owoce, alkohol i goryczka są niemal niedostrzegalne.

Podsumowując, piwo nie jest złe, ale w żadnym wypadku nie można go nazwać czymkolwiek na wzór produktów od trapistów.

Ocena końcowa: 6,5/10

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Pinta, Odsiecz Wiedeńska

2 komentarze


Alkohol: 4,9%
Ekstrakt: 13,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [7/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [4/10]

Cena: ~6 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Ostatni z aktualnie uwarzonych piw z Pinty. Na pierwszy rzut oka od razu widać, że jest to jedyne piwo, które posiada pianę (i to całkiem niezłą na tle "braci"). Wysycenie i butelka - nadal to samo jak w pozostałych piwach Pinty, czyli poniżej przeciętności.

W nutach zapachowych dominuje słodowość, chmiel jest ledwo wyczuwalny. Zapach jest jednak bardzo przyjemny. W smaku piwo zachowuje się dwutorowo, na początku uderza dosyć pokaźna lekkość słodowa, typowa bardziej czeskim lekkim lagerom, a dopiero po chwili do zmysłów dociera dosyć potężna chmielowa goryczka. Taki układ zdecydowanie mi odpowiada i piwo pije się z niewymierną radością, na dodatek po jednej butelce człowiek ma chęć na kolejną.

Minusem jak zawsze trochę zbyt wysoka cena, jednak podsumowując kolejny produkt Pinty do którego na pewno nie raz powrócę. 

Ocena końcowa: 7,5/10

niedziela, 28 sierpnia 2011

Maćkowe, Piwo Miodowe

0 komentarze


Alkohol: 6%
Ekstrakt: 12,1%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [5/10]
Smak: [4/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [6/10]

Cena: 4,29 zł / 0,5 l [Piotr i Paweł]

Uwagi: Od razu na starcie muszę przyznać, że nie jestem fanem piw miodowych i może z tego wynika moja niska ocena tego trunku. Na początek rzuca się w oczy niemal zerowa piana (a po chwili nie ma jej już w ogóle), typowy dla miodowych lagerów kolor bursztynowo-miodowy oraz bardzo niskie wysycenie.

W zapachu i smaku wyczuć można tylko i wyłącznie nuty miodowe (które przesłaniają całą resztę, chmielowej goryczki brak, słodowość lagerowa ledwo wyczuwalna gdzieś w oddali), na dodatek piwo jest niezmiernie słodkie. Nie jest to mój typ piwa i nie zanosi się abym kiedykolwiek do niego powrócił. Ale jak ktoś lubuje się w tym typie piwnym to może i całkiem inaczej do niego podejdzie.

Ocena końcowa: 4,5/10

sobota, 27 sierpnia 2011

Browar Południe, Stout

0 komentarze


Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: 13%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [9/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [8/10]

Cena: ~5 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Chyba najlepsza polska "imitacja" stouta (pomimo, że de facto jest to piwo dolnej fermentacji) poczynając od genialnej czarnej barwy, świetnej piany, poprzez zapach i smak, na świetnej etykiecie kończąc.

W zapachu dominują nuty czekoladowe oraz kawowe, a w oddali lekko wyczuwalny jest dodatkowo karmel. W smaku piwo jest genialne, mocno wytrawne, kawowo-czekoladowe (jednak nie ma słodyczy, smak czekolady to smak porządnej gorzkiej czekolady). Po każdym łyku można dostrzec w oddali dodatkowo posmak orzechów i ledwo wyczuwalną, wręcz minimalną goryczkę.

Minusem trochę słabe wysycenie (które jednak przy tym typie piwa nie przeszkadza zanadto). Podsumowując piwo świetne i najbardziej ciekawi mnie jakby smakowało gdyby rozlewać je do puszki zaopatrzonej w widget z azotem. Polecam jak najbardziej.

Ocena końcowa: 8/10

środa, 24 sierpnia 2011

Pinta, Pierwsza Pomoc

0 komentarze


Alkohol: 4,2%
Ekstrakt: 10,5%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [7/10]
Piana: [5/10]
Zapach: [6/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [4/10]

Cena: ~5,50 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Bardzo dobry polski lager, kolor i zapach mocno typowe dla tego gatunku, piana i wysycenie nędzne jak we wszystkich produktach z Pinty, które do tej pory próbowałem, za to smak rekompensuje te mankamenty z nawiązką.

Porcja chmielowej goryczki jest dokładnie taka jaka powinna być w lagerach i utrzymuje się na stałym poziomie od pierwszego do ostatniego łyku. Mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że ten aspekt piwa jest nawet lepszy od Ataku Chmielu (przynajmniej od pierwszej jej części).

Największym minusem jest chyba jednak cena, która dosyć mocno odstaje od innych piw tego gatunku, a nawet pomimo dosyć sporej goryczki jest to nadal "tylko" jasny lager. Ze swojej strony polecam spróbować, ale jako piwo na co dzień raczej nie zastąpi jasnych Noteckiego i Gniewosza, a nawet Lwówka Książęcego, którego cena także nie należy do najniższych.

Ocena końcowa: 7/10

wtorek, 23 sierpnia 2011

Magnus, Czekoladowy

1 komentarze


Alkohol: 6%
Ekstrakt: 14,2%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [8/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: [5/10]

Cena: 2,5 zł / 0,33 l [Piwa Świata]

Uwagi: Sięgając po ten trunek spodziewałem się niezbyt dobrego piwa, jednak zostałem zaskoczony lekko na plus. Piwo ma całkiem niezły bardzo ciemny kolor, średnio-obfitą pianę, która dosyć szybko opada oraz trochę za niskie wysycenie.

W zapachu ulatnia się tylko i wyłącznie jedna nuta - czekolada. Przykrywa ona wszystko inne, jednak sam zapach wydaje się całkiem przyjemny i naturalny. Gorzej sprawa ma się ze smakiem tego Magnusa. W pierwszym momencie dominuje nuta karmelowo-słodowa, dopiero później wyczuwalny jest smak czekolady. Mogło być bardzo dobrze, jednak wszystko niszczy zbyt duża słodkość piwa (gdybym miał je porównać to najbliżej mu do Czarnej Fortuny, jednak ze wskazaniem in plus w kierunku omawianego dzisiaj trunku).

Podsumowując, jeśli ktoś gustuje w słodkich piwach to jest to trunek całkiem udany, jeśli woli wytrawną/gorzką czekoladę lepiej jeśli poszuka czegoś innego. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że znajduję jedno zastosowanie dla tego piwa - idealnie nadaje się jako dodatek do tortów i słodkich ciast, jako typowe piwo niekoniecznie.

Ocena końcowa: 6,5/10

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Pinta, 70/- Szylingów

0 komentarze


Alkohol: 3,2%
Ekstrakt: 9%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [6/10]
Piana: [4/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [6/10]
Nasycenie: [4/10]
Opakowanie: [4/10]

Cena: ~5,50 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Po nieudanym eksperymencie z A'la Grodziskie bałem się o 70/- Szylingów, jednak okazało się, że nie jest tak źle. Nie jest może tak udane jak Atak Chmielu czy przede wszystkim Czarna Dziura, ale nie odrzuca.

Po raz kolejny słabiutkie wysycenie (to chyba jakaś norma w piwach z Pinty) i ledwie widoczna piana. Jednak w kwestiach zapachowych i smakowych jest już znacznie lepiej. Zapach wędzonki jest już ledwie wyczuwalny (i nie przeszkadza w żaden sposób), a na główny plan przechodzi nuta słodowo-karmelowa i wanilia. W smaku wędzonka również jest tylko dodatkiem, który nie przeszkadza goryczce, która jest całkiem spora, ale wydaje się w sam raz jak dla tego piwa. Minusem jest wyczuwalna kwaskowatość i rozwodnienie piwa, wydaje się, że coś tutaj jest nie tak i miało to smakować trochę inaczej.

Podsumowując piwo nadaje się do picia, jednak przy tym % i cenie nie jest to produkt, który trzeba spróbować. Jeśli masz zamiar kupić coś z Pinty to kup po 2 butelki Czarnej Pinty i Ataku Chmielu (wydanych pieniędzy na te piwa na pewno nie będziesz żałował). 70/- Szylingów możesz sobie darować (no chyba, że lubisz eksperymentować), a od A'la Grodziskiego trzymaj się z dala.

Ocena końcowa: 6,5/10

Pinta, A'la Grodziskie

4 komentarze


Alkohol: 2,6%
Ekstrakt: 7,8%

Kraj pochodzenia: Polska

Kolor: [5/10]
Piana: [3/10]
Zapach: [3/10]
Smak: [2/10]
Nasycenie: [2/10]
Opakowanie: [4/10]

Cena: ~5,50 zł / 0,5 l [Piwa Świata]

Uwagi: Pierwsze piwo od dawna, które miałem ochotę wylać po niemal każdym łyku, który trafiał do mojego gardła. Piwo jest okrutnie słabo wysycone dwutlenkiem węgla, piana jest minimalna, a po krótkiej chwili znika niemal całkowicie. Kolor piwa równie nie należy do najpiękniejszych, jest ono bardzo mętne.

Ale to nie piana czy wysycenie tak odrzucają w tym piwie, to przeogromny i niemal jedyny atakujący ze wszystkich stron zapach i smak wędzonki. To jest po prostu okropne. Wędzonka przykrywa wszystko inne przez jakieś 3/4 piwa, później zaczął być wyczuwalny lekki smak chmielów, jednak i wtedy zauważa się miałkość samego piwa. Gdyby nie ta okropna i w żaden sposób nie trafiająca wędzonka piwo byłoby dalej słabym produktem, mocno rozwodnionym, smakującym jakby ktoś do wody mineralnej dolał trochę piwa. O cenie i zawartości alkoholu nawet nie warto wspominać.

Ze swojej strony nigdy nie mam zamiaru podchodzić po raz kolejny do A'la Grodziskiego z Pinty i chyba z większą bacznością będę uważał na słowo "wędzone" na etykietach. Nie polecam. 

Ocena końcowa: 2,5/10

sobota, 20 sierpnia 2011

Bishops Finger

0 komentarze


Alkohol: 5,4%
Ekstrakt: 12,25%

Kraj pochodzenia: Anglia

Kolor: [7/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [9/10]
Smak: [9/10]
Nasycenie: [7/10]
Opakowanie: [7/10]

Cena: 8,99 zł / 0,5 l [Piotr i Paweł]

Uwagi: Piwo w stylu bitter ale, warzone w Anglii. Na początek rzuca się w oczy przezroczysta butelka (co jest rzadkim widokiem przy tego typu piwach, jest to domena raczej kobiecych smakowych wynalazków), jednak nie jestem zwolennikiem tezy, że przezroczysta lub zielona butelka niszczy smak piwa (imho kwestia poprawnego przechowywania).

Przechodząc do samego trunku muszę przyznać, że dostałem to czego się spodziewałem, czyli świetny browar, którym można się z dużą satysfakcją raczyć. Poczynając od całkiem niezłej piany, która mimo, że dosyć szybko się redukuje to obkleja ścianki pokala jak żadne wcześniejsze piwo jakie piłem, poprzez rewelacyjny zapach, w którym można wyczuć nuty żywiczne, waniliowe, owocowe, a nawet bananowe, kończąc na genialnie wyważonym smaku.

W smaku dominuje goryczka, piwo jest mocno wytrawne, jednak goryczka jest na poziomie akceptowalnym (w przeciwieństwie do np. Ataku Chmielu z Pinty) od początku do końca. Poza chmielowym głównym uderzeniem w tle lekko przebijają się nuty owocowe i wanilia. 

Największym minusem tego piwa, jest jego cena, aczkolwiek nadal jest niższa niż klasztorniaków i piw trapistów z Belgii (tamte piwa kosztują podobne pieniądze za butelki 0,33 litra). Ze swojej strony zdecydowanie polecam.

Ocena końcowa: 9-/10