Alkohol: nie podano
Ekstrakt: 12%
Kraj pochodzenia:
Kolor: [7/10]
Piana: [6/10]
Zapach: [8/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [6/10]
Opakowanie: brak
Cena: 9 zł / 0,5 l [Setka Pub]
Uwagi: Lager z browaru restauracyjnego Haust, który jednak został potraktowany sporą porcją amerykańskich chmieli. Otrzymany trunek jest koloru jasnozłotego, lekko mętny. Piana jest niezbyt duża, opada w średnim tempie i lekko oblepia ścianki. Wysycenie dwutlenkiem węgla na średnim poziomie intensywności.
Po pierwszym powąchaniu piwa od razu wiemy, że mamy do czynienia z amerykańskimi chmielami. Wita nas dosyć intensywny aromat cytrusowy (z głównym naciskiem na mandarynki), a także w mniejszym stopniu trawiasty i sosnowy. Całość jest nieźle zbilansowana, jednak ogólny ogląd psuje lekko wyczuwalna w niewielkim stopniu woń alkoholu.
W smaku mamy średniej intensywności, jednak dosyć długo finiszującą goryczkę, a także aromaty cytrusowo-mandarynkowe i lekko biszkoptowe. Pojawia się tutaj również w niewielkim stopniu nuta lekko goździkowa i przypominająca gumę balonową (te aromat jest tylko lekko wyczuwalny, jednak nie do końca pasuje do całości). Piwo pije się nad wyraz dobrze, całość jest świetnie wyważona pomiędzy sesyjnością i treściwością.
Podsumowując, jest to jeden z lepszych polskich lagerów (jeśli nie najlepszy) jakie dane mi było pić. Utwierdza mnie również w przekonaniu, że amerykańskie chmiele potrafią zdziałać cuda w niemal każdym stylu piwnym (nie tylko w IPA). Ze swojej strony jeśli ktoś będzie miał okazję skosztować tego Hausta zdecydowanie mu to polecam.
Po pierwszym powąchaniu piwa od razu wiemy, że mamy do czynienia z amerykańskimi chmielami. Wita nas dosyć intensywny aromat cytrusowy (z głównym naciskiem na mandarynki), a także w mniejszym stopniu trawiasty i sosnowy. Całość jest nieźle zbilansowana, jednak ogólny ogląd psuje lekko wyczuwalna w niewielkim stopniu woń alkoholu.
W smaku mamy średniej intensywności, jednak dosyć długo finiszującą goryczkę, a także aromaty cytrusowo-mandarynkowe i lekko biszkoptowe. Pojawia się tutaj również w niewielkim stopniu nuta lekko goździkowa i przypominająca gumę balonową (te aromat jest tylko lekko wyczuwalny, jednak nie do końca pasuje do całości). Piwo pije się nad wyraz dobrze, całość jest świetnie wyważona pomiędzy sesyjnością i treściwością.
Podsumowując, jest to jeden z lepszych polskich lagerów (jeśli nie najlepszy) jakie dane mi było pić. Utwierdza mnie również w przekonaniu, że amerykańskie chmiele potrafią zdziałać cuda w niemal każdym stylu piwnym (nie tylko w IPA). Ze swojej strony jeśli ktoś będzie miał okazję skosztować tego Hausta zdecydowanie mu to polecam.
Ocena końcowa: 8/10
0 komentarze:
Prześlij komentarz