Alkohol: 5,5%
Ekstrakt: 12,7%
Kraj pochodzenia: Polska
Kolor: [8/10]
Piana: [8/10]
Zapach: [7/10]
Smak: [8/10]
Nasycenie: [5/10]
Opakowanie: [4/10]
Cena: 8,40 zł / 0,5 l [Piwa Świata]
Uwagi: Rauchbier z browaru Ursa. Po przelaniu do pokala otrzymujemy brunatny (lekko wpadający w ciemny bursztyn), w pełni klarowny trunek. Piana koloru beżowego jest spora, opada w średnim tempie, oblepia lekko ścianki i dosyć długo utrzymuje się pod postacią niewielkiego kożucha. Wysycenie dwutlenkiem węgla trochę poniżej średniej (mogłoby być delikatnie wyższe).
W zapachu piwo jest nad wyraz delikatne, nuty wędzone są niezbyt intensywne, ale również pozostałe aromaty, w tym słodowe, kakaowe i waniliowe nie należą do demonów intensywności. Jest bardzo poprawnie, nie ma się zbytnio do czego przyczepić, ale brakuje mi tutaj zdecydowanie pazura.
W smaku jest trochę lepiej, wędzonka jest intensywniejsza, taka typowo szynkowa (jak w wędzonkach z Bambergu). Goryczka jest na całkiem niezłym, wysokim poziomie (jak na styl). W smaku poza wędzonką pojawiają się aromaty słodowe, melanoidynowe (przypieczona skórka od chleba) i delikatne kakao. Całość sprawia wrażenie średnio pełnego, dzięki czemu ani nie jest wodniste, ani zalepiające. Piwo jest definitywnie smaczne i pijalne.
Podsumowując, jest to bardzo udana próba wypuszczenia do krzty grzecznego rauchbiera. Sam wolę intensywniejsze aromaty i jeśli ma to być wędzonka, to powinna jednak uderzyć mocniej.
W zapachu piwo jest nad wyraz delikatne, nuty wędzone są niezbyt intensywne, ale również pozostałe aromaty, w tym słodowe, kakaowe i waniliowe nie należą do demonów intensywności. Jest bardzo poprawnie, nie ma się zbytnio do czego przyczepić, ale brakuje mi tutaj zdecydowanie pazura.
W smaku jest trochę lepiej, wędzonka jest intensywniejsza, taka typowo szynkowa (jak w wędzonkach z Bambergu). Goryczka jest na całkiem niezłym, wysokim poziomie (jak na styl). W smaku poza wędzonką pojawiają się aromaty słodowe, melanoidynowe (przypieczona skórka od chleba) i delikatne kakao. Całość sprawia wrażenie średnio pełnego, dzięki czemu ani nie jest wodniste, ani zalepiające. Piwo jest definitywnie smaczne i pijalne.
Podsumowując, jest to bardzo udana próba wypuszczenia do krzty grzecznego rauchbiera. Sam wolę intensywniejsze aromaty i jeśli ma to być wędzonka, to powinna jednak uderzyć mocniej.
Ocena końcowa: 7,5/10
ja tam się panie nie znam, ale myślałem że klasyczny rauchbier jest dolnej fermentacji. Rzeczony w artykule (swoją drogą bardzo mi podchodzi, a nigdy nie byłem fanem wędzonki) jest ejlem.
OdpowiedzUsuńClassic Rauchbier, tj. 22A wg BJCP to oczywiście lager. Rauchbier w szerszym rozumieniu to każde piwo wędzone/dymione (przynajmniej dla mnie).
UsuńAle może rzeczywiście mogłem używać wszędzie "wędzone/dymione" co by nie wprowadzać zamętu.
Mi też bardzo smakowało. Jedno z lepszych piw tego typu na rynku.
OdpowiedzUsuń